Co jest ważniejsze fotograf, czy jego sprzęt?

Autor: Przemek (admin)  //  Kategoria: Różne

Odwieczne pytanie. I w zasadzie odpowiedź nasuwa się sama, że fotograf, ale … Ale nawet najlepszy fotograf bez aparatu nie zrobi żadnego zdjęcia. Więc jak to jest właściwie? Co sądzisz na ten temat?
1. Czy super fotograf kiepskim sprzętem może zrobić dobre zdjęcie?
2. A, czy kiepskiemu fotografowi wystarczy super sprzęt, by robić dobre zdjęcia?
3. Czy mając super sprzęt można umieć mniej?

11 komentarzy do “Co jest ważniejsze fotograf, czy jego sprzęt?”

  1. emeryt pisze:

    „Co, że sprzętu kupa, gdy fotograf d…”. Lepsze zdjęcie zrobi doświadczony fotograf kiepskim sprzętem niż na odwrót.

  2. B. pisze:

    I najlepszy sprzet nie pomoze dupnemu fotografowi. Z drugiej strony dobry fotograf bedzie mocno ograniczony kiepskim sprzetem i mam tu na mysli mozliwosci optyki i aparatu a nie funkcje typu detekcja twarzy itp. Prawda jest taka ze dobry fotograf potrafi wykorzystac swoj sprzet w 100% jego mozliwosci 🙂 Majac super sprzet nie mozna umiec mniej, a takich jest sporo pokupuja Canony EOS 5D, 10 szkiel bo ich na to stac a i tak zdjecia w programie P, wszystko na auto, zdjecia od razu w JPG i nic ciekawego posrod 10000 zdjec z 1 wakacji…

  3. ola pisze:

    „Dobre zdjęcie nie zależy od aparatu, ale od osoby, ktora trzyma go w ręce”. Mimo wszystko

  4. QkiMoonster pisze:

    Fakt Doświadczenie to podstawa
    ale faktem jest że lepiej doświadczenie zbierać na lepszym sprzęcie, ale można to doświadczenie zebrać na gorszym ja się uczyłem na małpkach, i myślę że dobrze na tym wyszedłem 🙂

    B. im więcej zdjęć tym lepiej xD

  5. Rima pisze:

    Myślę że jak fotograf niedoświadczony to nawet i zajebisty sprzęt mu nie pomoże. Ja nie jestem doświadczonym fotografem, ale coś tam wiem- ostatnio porównywałam zdjęcia swojego marnego Canona 400d z zajebistym Canonem 5Dmark2. i moje były lepsze. co z tego że różnica w gotówce to kilkanaście tyś? tak naprawdę różnica w sprzęcie jest taka że daje nam większe możliwości matrycy, ale oprócz tego nic za nas nie zrobi;)

  6. R pisze:

    Ja myślę, że tu prawda leży gdzieś po środku. Sprzęt, to przedłużenie ręki, oka i wyobraźni fotografa. Kiepski sprzęt może w pewnych sytuacjach ograniczyć nawet najlepszego fotografa, a najlepszego sprzętu nie wykorzysta fotograf kiepski. Obydwie pary nie bardzo, prawda? A najlepszy fotograf z najlepszym sprzętem i słaby ze słabym? Słaby sprzęt zmusza do myślenia aby jak najpełniej go wykorzystać, więc w pewnym sensie może pomóc słabemu fotografowi. Bardzo dobry sprzęt u bardzo dobrego fotografa… wiadomo 🙂

  7. Przemek (admin) pisze:

    Przeglądając magazyn „Pozytyw” nr 7/99 wpadł mi w oko cytat: „Zdjęcie powstaje w głowie fotografa. Aparat jest tylko niezbędną przeszkodą”. Spodobał mi się ten punk widzenia. Można by zatem rzec – im lepszy aparat, tym mniejsza przeszkoda. Aparat można kupić, a tego co w głowie, trzeba się nauczyć 🙂

  8. paweł pisze:

    Zasłyszana historia:
    Pewna kobeta poprosiła fotografa żeby zrobił jej parę zdjęć. Po skończonej sesji zobaczyła efekt i powiedziała „świetne zdjęcia – musi pan mieć super sprzęt…”
    Fotograf nic nie odpowiedział. Kobieta przygotowała obiad i zjedli go razem. Fotograf podziękował i powiedział „świetny obiad – musi pani mieć super garnki…”

  9. Griszad79 pisze:

    ad 1. Dobry fotograf nawet z pudła z dziurą zrobi zdjęcie
    ad 2. Zdjęcie zrobi ale czy dobre
    ad 3. Im lepszy sprzęt to i wiedza musi być większa

    To moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam.

  10. Mariusz pisze:

    Sprzęt jest bardzo ważny i daje 90% zdjęcia. Wiem co mówię. Gdyby tak nie było ludziska nie kupowałyby aparatów za 10 tys i do tego obiektywów za kolejne 20 tys. tylko braliby aparat np. canon 1000d z kitowym obiektywem i pstrykali. A zauważcie że teraz byle dziewuszka która dostała pieniążki z unii kupuje sprzęt za 40 tys. i robi zdjęcia na weselach i uważa się za mega panią fotograf z ogromnym talentem. A dać jej wspomnianego canona 1000d i wtedy zobaczylibyśmy jej kunszt. Teraz robi taka dziewuszka zdjęcia aparatem za grube tysiące i wszystko nazywa artystycznymi ..nawet takie gnioty które kiedyś nazywane były po imieniu „gniotami” . Zrobiłem doświadczenie …dałem mojemu 7-mio letniemu synowi dobry sprzęt do ręki z dobrym szkłem i pstrykał … i jak się okazało wiele zdjęć zrobił w takiej samej klasie jak owe artystki fotografki … zrobił ? nie to aparat z małym zaszumieniem zrobił swoje, to szkło plastycznie rozmywające tło zrobiło swoje … a że krzywe? że głowy i kawał nieba, że ręka trzymając bilet w pięknym rozmyciu…cóż artyzm.
    Jeśli ktoś ma inne zdane proszę o przykłady zdjęć lustrzankami do 1200zl. mogą być z domowych imprez, wesel, kościoła, parku ale mogą być i pozowane przez modelki czy widoczki krajobrazu.

  11. Mariusz pisze:

    …. a jeszcze jedno …
    historyjka o kucharzu i jego garnkach jest infantylna i odgrzewana chyba już od 10 lat przy każdej tego typu dyskusji … więc proszę cię Pawle daje se spokój i idź na spacer.

    Kiedyś jedna Pani wsiadła do samolotu Concord i poleciała do stanów. A druga wsiadła do dwupłatowca i też poleciała do stanów. Po przylocie spotkały się i jedna mówi do drugiej. Leciałam tylko 4 godziny a sama podróż była cicha i przyjemna. Na co druga z dwupłatowca mówi – to chyba dobry pilot sterował samolotem ? Nie – to był Concord -odpowiedziała pierwsza.
    To dla ciebie drogi Pawle.

Jeśli Ciebie to zainteresowało, to proszę zostaw komentarz.

Zobacz, jak dostać darmowego ebooka "Fotografia dla ciekawych".