Zdjęcia drzew i pionowy ruch aparatu

Jeśli widziałeś film „Charlie Waite o sztuce fotografowania”, to może zwróciłeś uwagę na moment, w którym robiąc zdjęcia drzew poruszał aparatem w pionie.

Efektem tej techniki, są zdjęcia jak poniżej.


Czas 0,6s; f/25; ISO 100


Czas 1/4s; f/16; ISO 100

W lesie, ustawiając najniższą czułość matrycy oraz mały otwór przesłony uzyskujemy czasy naświetlenia rzędu dziesiątych części sekundy. Wtedy, poruszając jednostajnym ruchem pionowym aparat i wyzwalając migawkę w czasie tego ruchu otrzymujemy ciekawy efekt rozmazania obrazu.

W aparatach kompaktowych problemem może być brak możliwości ustawiania tak małych przesłon. Wtedy, do ograniczenia światła można wykorzystać szary filtr neutralny, z którego właśnie korzysta Charlie Waite na wspomnianym filmie.

Jedna myśl nt. „Zdjęcia drzew i pionowy ruch aparatu”

  1. Nie mam za złe nikomu na „malowanie aparatem”.Czyli wykonywanie ruchów w pionie ,obroty , wyjmowanie obiektywów i dokonywanie całej masy chyba jeszcze nie znanych nam czynności. Pod jednym warunkiem.! Aparat ma robić to za co zapłaciliśmy , czyli zdjęcia. Ma spełniać wszystko to co jest w wykazie. Reszta to nasza inwencja bez ingerencji w mechanizmy. Czy tylko dla tego mam bić brawo ,że ktoś przedłużył pnie.? To samo możemy wykonać w programach , jeśli nawet nie teraz to jutro. Zawodowiec nie ma czasu na zabawy ale artysta ,już tak.

Dodaj komentarz