Jak fotografować zimne ognie i fajerwerki?

Fotografowanie fajerwerków i zimnych ogni to fajna zabawa, bo w zasadzie nie wiadomo, co wyjdzie, a efekt jest widoczny dopiero po zrobieniu zdjęcia. Ustawienia aparatu przy fotografowaniu fajerwerków podawałem we wpisie Jak fotografować fajerwerki?. Aby wykonać tego typu zdjęcia trzeba zadbać o dobre miejsce. Przyda się również sponsor, który wyłoży na fajerwerki 🙂 W większych miastach zazwyczaj organizowane są na rynku spotkania i fajerwerki na powitanie Nowego Roku, więc można wykorzysta taką okazję. Nie mamy tu jednak wpływu na czas odpalania sztucznych ogni i musimy się dostosować. Posiadając własne zaplecze pirotechniczne możemy samemu wybrać miejsce i porę ich odpalenia. Można je wówczas sfotografować nie na czarnym lecz granatowym niebie. Taka swoboda jednak kosztuje.

Czy statyw jest niezbędny?

Statyw się przydaje. Zdjęcie otwierające wpis było zrobione ze statywu (w zasadzie są to dwa zdjęcia połączone w jeden obraz). Ale można i bez. Efektem będą poruszenia i jak komuś to nie przeszkadza, to będzie miał efekt jak na tym pokazanym niżej.

Tanią i dającą dużo radości jest też zabawa w fotografowanie zimnych ogni. Można fotografować sam efekt lecących iskier, ale ciekawsze jest ich fotografowanie w ruchu i rejestrowanie śladu świetlnego jaki pozostawiają na matrycy. Wtedy można robić różne czary-mary, jak poniżej.


ISO 100, przysłona f/8, czas 2 sek., aparat w trybie M

Jest to typowy przykład mieszania światła zastanego i z lampy błyskowej. Więcej na ten temat pisałem we wpisie Jak balansować światłem zastanym i z lampy błyskowej?, z tą tylko różnicą, że w tym przypadku światło zastane jest mocno niedoświetlone dlatego nie można robić zdjęcia w trybie A tylko M. W trybie A aparat dobrałby zbyt długi czas naświetlania.

Na koniec jeszcze same „zimne ognie”.


ISO 100, przysłona f/5.6, czas 2 sek.

Być może zwróciłeś uwagę, że na ostatnich dwóch zdjęciach zimne ognie mają inną barwę. Wynika to z odmiennego ustawienia balansu bieli w obu przypadkach. W pierwszym „czary mary” balans bieli jest jak dla lampy błyskowej, dlatego ślad zimnych ogni jest znacznie cieplejszy. W drugim jest już dostosowany do zimnych ogni.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • zdjecia z zimnymi ogniami

6 myśli nt. „Jak fotografować zimne ognie i fajerwerki?”

  1. kapitalne ujęcia są przy tych fajerwerkach nie które są przepiękne najładniej jak sie uda złapać jak smuga ognia idzie w górę a potem sam rozbrysk sztucznych ogni pozdrawiam i zachęcam do takich ujęć

  2. Witam Pana
    Kieruję się do Pana z pytaniem odnośnie lampy, mam dylemat 430 EX II czy 580 EX II do aparatu canon 50D (chyba takie jak posiada Pan).
    Jak wiadomo różnica w cenie jest znaczna, natomiast zauważalne różnice wyczytane z instrukcji oraz wyszukanych for są znikome… Prosiłbym więc, o ile testował może Pan którąkolwiek o informację czy warto podwajać wydatek na tą potężniejszą błyskotkę, zwłaszcza, że zdjęcia będą miały wyłącznie cel prywatny: rodzina, znajomi, małe imprezy, gazetka, wizualizacja do stron internetowych? Pozdrawiam jednocześnie życzę najlepszego w nowym 2011 roku.

    Stanisław Wilusz

  3. Witam,
    jestem rozpoczynającym przygodę z fotografowaniem amatorem, pragnącym zrozumieć trudną sztukę fotografowania, dzięki tej stronie mogę to robić , kroczek po kroczku – równie dobrze mógłbym podziękowac Panu przy innym artykule, ale zrobię to przy tym ostatnim – dziękuje za poświęcony czas na tworzenie tej strony – wielki szacun 🙂 pozdrawiam.

  4. Witam! a ja mam takie pytanko, dlaczego na każdym moim zdjęciu (niezależnie od parametrów migawki, przysłony i ISO) zawsze mam straszne szumy? Jak oglądam te zdjęcia i myslę o swoich w takiej scenerii to od razu przedstaiają mi się jako zaszumione..Może to wina kitowego szkiełka z minimalnym światłem 3,5?

  5. Szumy zależą od jakości matrycy. Generalnie im większe upakowanie receptorów tym łatwiej o szumy. Poza tym rosną one wraz z podnoszeniem wartości ISO oraz temperaturą pracy. Zrób zdjęcia przy najniższym możliwym ISO i wtedy sprawdź jak to wygląda.

Dodaj komentarz