Wreszcie od kilku dni mamy słońce na niebie. Czasami może ono jednak zrobić psikusa i kiedy pojawi się w tle zdjęcia, przepalenie części nieba gotowe. Receptą na to jest fotografowanie go o świcie lub zachodzie, kiedy jest słabsze. W ciągu dnia można natomiast je rozpromienić robiąc zdjęcie przy mocno przymkniętej przysłonie. Tu f/22.

Liczba powstałych promieni światła zależy od liczby listków przysłony. Światło załamuje się na krawędzi przysłony i tworzy promienie w obu kierunkach prostopadłych do niej. Dlatego w obiektywach z przysłonami z parzystą liczbą listków tych promieni na zdjęciu jest tyle ile listków, a przy liczbie nieparzystej dwa razy więcej. Wraz z otwieraniem przysłony zjawisko dyfrakcji (bo tak to fachowo się nazywa) staje się coraz słabsze. Przy maksymalnie otwartej przysłonie jej kształt jest okręgiem więc nie powstaną już żadne gwiazdki.

Zdjęcie o świcie przy f/5.6 (największy otwór przysłony)
Ps. Przykłady zdjęć z parzystą liczbą listków przysłony możesz zobaczyć we wpisie Zdjęcia nocne z lampami jak gwiazdy
A ile listków przysłony ma obiektyw, którym zrobiłem pierwsze zdjęcie? Drugie z resztą też było robione tym samym.
Ostatnie wpisy w kategorii - Fotografia
- Poszukiwanie własnego stylu zdjęć - 17.05.2012
- Jak dobierać ekspozycję? - 24.04.2012
- Czy wolno poprawiać wygląd modelki w reklamie? - 13.03.2012
- Jak na zdjęciu uzyskać wrażenie przestrzeni? - 12.03.2012
- Pierwsze próby z fotografią w podczerwieni - 6.03.2012
- Na co wpływa liczba listków przysłony? - 17.02.2012
- Zdjęcia choinki trochę inaczej - 2.01.2012
Tagi: dyfrakcja, gwiazdki, pod słońce, przysłona











poniedziałek, 6 lut 2012 o 9:31
Doliczyłem się siedmiu listków. Mogłem się pomylić, ale nie to jest ważne. Dla mnie ważna jest informacja dot. wpływu ilości listków parzystych lub nieparzystych przysłony na wygląd zdjęcia. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
czwartek, 29 mar 2012 o 2:07
Jerzy,to co napisałeś jest dziwne ponieważ informacja z liczbą listków przysłony jest zawarta w dokumentacji obiektywu.
poniedziałek, 2 kwi 2012 o 8:42
To nie jest dziwne. Chodziło o odczytanie ze zdjęcia, ile listków posiadał obiektyw, którym zrobiono dane zdjęcie.