Dodaj oczom blasku

Jeśli robisz zdjęcia portretowe w świetle zastanym, to w bardzo łatwy sposób możesz dodać im blasku. Czasami aż dziw bierze, że tak prosta technika potrafi tak wiele zmienić na zdjęciu.

Polega ona na wyzwoleniu wbudowanej lampy błyskowej przy jednoczesnym zredukowaniem jej siły błysku o minimum 2EV. Chodzi o to, by błysk z lampy pojawił się w oczach modelki, ale sam w sobie nie zakłócał światła zastanego lub robił to w niewielkim stopniu.

Górne zdjęcie zostało zrobione przy wymuszonym błysku lampy wbudowanej z redukcją 2EV dla siły błysku.

Dla porównania to samo zdjęcie w usuniętymi blikami światła w oczach za pomocą programu graficznego. Różnicę najlepiej widać na powiększonym zdjęciu (kliknij na nie).

I jeszcze jedno porównanie. Podobne ujęcie, ale zrobione bez błysku z lampy.

I zdjęcie poprzednie z dodanymi jasnymi pikselami w oku za pomocą programu graficznego.

Jeśli chcesz zrobić zdjęcie z dodatkowym błyskiem, to w aparatach Canon przełącz tryb zdjęć na A i ustaw korektę EV dla lampy błyskowej na minimum -2. Niektóre aparaty dają możliwość wprowadzenia większej korekty. Stosując lampę zewnętrzną możesz siłę błysku ustawić manualnie (zależnie od rodzaju lampy).

W aparatach marki Nikon, z tego co się orientuję, należy przejść na tryb M. Korektę ekspozycji również ustaw na minimum -2EV.

Ps. Bardzo dziękuję tancerce za pozowanie do zdjęć. Robiłem je na stoisku Sony w czasie XV Targów Sprzętu Fotograficznego, Filmowego w Łodzi. Podziękowania należą się również firmie Sony, że pomyślała o oświetleniu sceny dość silnym światłem ciągłym. Na tyle silnym, że zwiedzający targi mogli w miarę swobodnie fotografować bez wchodzenia w bardzo wysokie czułości ISO.

4 myśli nt. „Dodaj oczom blasku”

  1. Kapitalna sztuczka(!!!) Mówi skąd wziąć blik jak go nie ma. Do wykorzystania od zaraz. Choć szczerze mówiąc wolę jeszcze bardziej podkreślone oczy, dlatego bardzo często mocno akcentuję je małą GO a potem w PSie. Zresztą tutorial jak to zrobić też można znaleźć na moim blogu. Wystarczy kliknąć w „podwiatr”. Zapraszam. Może i ja się do czegoś przydam 🙂

Dodaj komentarz