Bert Stern. Prawdziwy Madman – film, biografia fotografa

Bert Stern. Prawdziwy Madman

W serwisie iplex.pl znalazłem film biograficzny przedstawiający sylwetkę fotografa Berta Stern. W opisie można przeczytać: Sophia Loren, Liz Taylor, Shirley MacLaine, Barbra Streisand, Madonna, Scarlett Johansson, Marilyn Monroe – wszystkie one znalazły się na zdjęciach słynnego amerykańskiego fotografa Berta Sterna. “Kochać się i robić zdjęcia – to bardzo zbliżone do siebie czynności, jeśli chodzi o kobiety” twierdzi Stern, który zdobył sławę dzięki tzw. sesji pościelowej z Marlin Monroe i zdjęciu “Lolita w okularach w serduszka”. Zostało ono użyte na plakacie filmu Stanleya Kubricka “Lolita”.

Oglądając go wypisałem sobie kilka sentencji:

  • Bramson nauczył mnie, że cała sztuka opiera się na trójkątach. Wykorzystywałem tę zasadę podczas robienia zdjęć” – z zasadą kompozycji zdjęć opartej na trójkątach spotkałem się już wcześniej; na którymś z filmów (ale nie pamiętam już gdzie) prowadzący pokazywał, że fotografując kilka osób warto je tak ustawić, by ich głowy były w narożnikach niewidzialnych trójkątów; wtedy kompozycja jest ciekawsza i bardziej dynamiczna; kompozycja oparta na kwadratach i prostokątach jest bardziej statyczna.
  • Nie znałem się na oświetleniu, więc przez pierwsze 4 lata robiłem w tym studiu zdjęcia przy świetle dziennym” – szczery do bólu 🙂
  • Moje życie to odkrywanie, to postrzeganie. Zawsze wiedziałem, jak patrzeć na różne rzeczy. To mój wyjątkowy dar” – tak sobie myślę, że w fotografii są dwa główne zagadnienia, których człowiek powinien się nauczyć; pierwsze, to sprawy techniczne związane z uwiecznianiem obrazu (na początku to one wydają się najtrudniejsze, ale tak naprawdę to jest najmniejszy problem); drugie, to patrzenie i kształtowanie fotografowanego obiektu, zrozumienie, co tak naprawdę chcę sfotografować, co pokazać.
  • „Życie to ruch, ale skończony. Widzisz kogoś, on odchodzi i koniec. Ale jeśli zrobisz mu zdjęcie, zachowasz je na zawsze”.

Link do filmu

Jedna myśl nt. „Bert Stern. Prawdziwy Madman – film, biografia fotografa”

  1. Obejrzałem, wysłuchałem i dalej twierdzę, że nasze życie jest jak „korowód” w filmie Felliniego. Głośne, wciągające , hałaśliwe i zwariowane. Ale gdyby było inne to po co byśmy się rodzili.Trzeba by było sie powiesić zaraz po urodzeniu – bo wszyscy byśmy żyli w nudnych schematach. To jest film o człowieku a nie o sztuce fotografowania.Miły -bo przez przypadek ogromna kolekcja zdjęć jednej z bohaterek tego filmu ma być przywieziona z USA do Polski.Taka sobie życiowa „pętla”. A może nie zamierzona puenta.?

Dodaj komentarz