Ile zdjęć zrobiłeś w czasie wakacji?

Jeszcze część studentów pewnie ma wakacje, ale dla większości wakacje już się skończyły. Ciekawy jestem, pewnie i nie tylko ja, ile zdjęć zrobiłaś/zrobiłeś w czasie wakacji. Mniej – więcej. Generalnie niby nie ilość świadczy o jakości, ale przecież im więcej robi się zdjęć tym większego nabiera się doświadczenia.

Drugie pytanie, to czy oprócz zdjęć normalnym aparatem robiłeś je również za pomocą telefonu komórkowego. Bo przecież najlepszy aparat to taki, którym możemy zrobić zdjęcie w danej chwili.

Czyli pierwsze pytanie: ile zrobiłeś zdjęć w czasie wakacji?
Drugie, czy robiłeś zdjęcia również telefonem komórkowym?
Napisz proszę w komentarzu pod tym wpisem.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • ciekawe ujęcia zdjęć

27 myśli nt. „Ile zdjęć zrobiłeś w czasie wakacji?”

  1. ok 300, to co zostało po selekcji. Mam kiepski telefon, który robi kiepskie zdjęcia, mąż ma lepszy i mąż robił telefonem. ja apratem.

  2. Od początku lipca coś koło 3000.
    Komórką zrobiłem chyba 4 zdjęcia, gdy chciałem uchwycić ciekawy zachód słońca, a nie miałem aparatu przy sobie. Ogólnie unikam aparatu w komórce.

  3. ok. 600,a planowałem maksymalnie 300, tylko aparatem …. na pocieszenie siebie mogę powiedzieć, że część zdjęc to ten sam temat przy różnych parametrach do spokojnej oceny dla nauki …

  4. Ojej, trudne pytanie. Nie liczę zdjęć, które robię. Łatwiej powiedzieć ile zdjęć dziennie pozostaje po wstępnej segregacji w komputerze. To jest około 20-50 sztuk dziennie, średnio. Komórką zazwyczaj zdjęć nie robię, a jeśli tak to wyjątkowo jak nie mam ze sobą aparatu, dla celów rejestracyjnych, nigdy artystycznych.

  5. ..nie licząc zleceń to wszystkich jakieś 30. To prawda, że telefon trochę daleki jest profesjonalizmem od lustrzanki, ale zawsze mam go przy sobie, poza tym jednak to zupełnie inne urządzenie i fotografowanie nim to zupełnie co innego, efekty też zupełnie inne, czasami nawet bardziej lubię fotografować telefonem..
    Pozdrawiam

  6. Wakacje ( urlop ) to w zasadzie miałem czerwiec i wrzesień , aparatem ( Canon EOS 500D ) ok. 800 , komórka ok 50 . Aparatem zdjęcia w terenie , komóra przez przypadek w pewnym ciekawym domu do góry nogami 😉

  7. ok. 300, ale większość kompaktem nad morzem, więc jakość tych zdjęć daleka od ideału.

  8. Witam. Staram się robić jak najwięcej zdjęć w ramach wolnego czasu jak i ewentualnych potrzeb szkoląc jednocześnie swą jeszcze skromną wiedzę. Ale praktyka procentuje. W tym roku strzeliłem lustrzanką ok. 1000 fotek, kompaktem ok. 200, komórką o. 50. Ale wiadomo, potem spokojne przeglądanie i selekcja, więc finalnie liczba spada. Pozdrawiam.

  9. Ok. 4000, ale to trudno nazwać zdjęciami. Miałam dokumentować pewną imprezę przez miesiąc. To było pstrykanie, a nie fotografowanie. Można się zniechęcić, kiedy ktoś każe robić zdjęcia grzybów pod prysznicami (których to grzybów nie ma). Samych zdjęć robionych z pasją było kilkaset. Zdarzały się telefonem komórkowym, ale tylko wtedy, kiedy trzeba było coś zarejestrować, a nie zachwycić się obrazem.

  10. Witam 🙂
    Ja niestety nie mam się czym pochwalić. Straciłem lustrzankę i kompakt, a aparat w telefonie robi beznadziejne zdjęcia.
    Podsumowując – nie zrobiłem ani jednego zdjęcia, jedynie na imprezie wziąłem w obroty aparat kolegi i zrobiłem kilkanaście zdjęć z imprezy.

  11. Jeśli chodzi o zdjęcia, to będzie dobrze ponad sto – różne; głównie to są zdjęcia mojego prawnuczka!
    Niestety, mam awersje do komórki! Nie posiadam komórki. Ale lustrzanki też nie mam. Mam dwa aparaty firmy SONY. Jeden to DSC-H5, który ma już kilka lat, ale mnie to wystarcza /w moim wieku i przy moich możliwościach finansowych/. Dodatkowo kiedyś, też już jakiś czas temu, kupiłem DSC-S930. A to, po to, żeby mieć coś takiego w kieszeni i przy okazji coś cyknąć! I tyle…

  12. 1600 ale 300 skasowałem. Wakacje, te właściwe trwały 3 tygodnie. Jeździłem po Utah, Arizonie, Colorado i na Wschodnim Wybrzeżu USA. Przy tak intensywnych wakacjach trzeba się ograniczać, bo potem mnóstwo czasu schodzi na wybieranie tych lepszych, kadrowanie, drobne poprawki.
    No i przede wszystkim trzeba myśleć i nie pstrykać 20 identycznych zdjęć.
    Zdjęcia komórką??? Komórką to mogę zrobić zdjęcie jakiegoś towaru w sklepie żeby zapamiętać numer seryjny, a nie zdjęcie z wakacji.

  13. A kto to liczy? W jeden weekend może mi wyjść i z 1000. Czasami jak są ciekawe imprezy to leci i 2 – 3 tys. dziennie. Z czego po selekcji zostaje 100 sztuk.

  14. Nie liczyłam wszystkich zdjęć, myślę że dobrze ponad 2-2,5 tysiąca w okresie od czerwca do sierpnia, wykonywanych kompaktem i lustrzanką.Telefonem komórkowym zdjęć nie robię, chyba że po to aby załączyć widoczek do wysyłanych pozdrowień.W wakacje dużo podróżowałam po Polsce, a ponadto bardzo lubię fotografować przyrodę i z każdego pobytu na działce, w lesie czy na łące przynoszę po kilkanaście fotek – w większości zbliżeniowych.Selekcję wykonuję od razu po zrzuceniu zdjęć.A zdjęcia robię dla siebie i grona najbliższych przyjaciół.

  15. Aparatem koło 2000 trudno mi zliczyć, bo korzystałam z kilku modeli na spółkę z chłopakiem i potem zgrywaliśmy i ocenialiśmy to razem. Komórką też jak nie było nic lepszego.

  16. Ok 950 (ale nie są to zdjęcia zrobione, tylko już po selekcji 🙂 i generalnie od miesiąca mój Nikon jest w naprawie, więc pewnie byłoby tego więcej
    a telefon? tak, czasami się zdarza, chociaż z powodu tragicznej jakości tylko WWO

  17. Witam
    Wakacje spędziłem po części chodząc po górach-Sudetach i zrobiłem tam około 1500 zdjęć i około 100 zdjęć nad jeziorami(zachody słońca i wschody).
    Zdjęcia robiłem aparatem, telefonem nie robię w ogóle zdjęć.
    Pozdrawiam Jan.

  18. Maj – wrzesień – ok. 7000. Staram się dokumentować wszystko, co dla mnie ważne w moim mieście. Najważniejsze jest to, co zostaje po analizie, tych zdjęć, wybranych, zostało ok. 600. Komórka służy do rozmów, przepraszam, ale nie robię nigdy zdjęć aparatem telefonicznym.

  19. Jestem już na stałych wakacjach,a także dużo podróżuję po świecie. W związku z tym jest bardzo dużo okazji do fotografowania.
    Średnio z każdego pleneru kilkutygodniowego przywożę 2-3 tysięcy zdjęć. Z tej ilości po analizie na ekranie monitora wybieram do publikacji nie więcej niż 20-50 wyselekcjonowanych ujęć. Z pozostałych część kasuję,a resztę zapisuję dla potomnych na dysku komputera.
    Aparatem telefonicznym zdjęć nie robię,bo jestem zdania,że służy do czegoś innego,a jego funkcja fotografowania powinna być wykorzystywana incydentalnie.

  20. Około 600 (razem z mężem i dwójką wnuków 🙂 – moje własne to ok. 200). Komórką robię rzadko, w tym roku i tak sporo, prawie 40.

  21. Byliśmy na rejsie klubowym. Osiem jachtów. ponad 50 osób. Wszyscy robią zdjęcia. Setki, tysiące. Przychodzi ponura jesień. Spotkanie klubowe. W planie pokaz zdjęć z ciepłych wód. Dostaję od uczestników ponad DZIESIĘĆ TYSIĘCY zdjęć do wybrania z nich tych kilkudziesięciu. I uwierzcie – mam problem wybrać coś co by się nadawało DO POKAZANIA. Lepiej zrobić jedno zdjęcie ale dobre niż tysiące, które mają świadczyć o udanym urlopie. Przecież często u cioci na imieninach słyszymy dumne: -jak było na urlopie? SUPER. Zrobiłem trzy tysiące zdjęć. Tylko PO CO?

Dodaj komentarz