Dla kogo tani obiektyw manualny

Dostałem ostatnio pytanie od Mateusza: „Chcialbym pana zapytac o lensa do portretow. Czy da sie dopasowac do nikona d3000 jakis stary lens z niskim f zeby sluzyl do portretow? Cos z pentaxa np? Cos co mozna kupic tanio na aukcji? Z gory dziekuje”.

Jako obiektyw portretowy najczęściej poleca się ogniskową w granicach 80mm przy matrycy w rozmiarze pełnej klatki. Przy matrycy o rozmiarze DX lub ASP-C odpowiednikiem tego kąta widzenia będzie obiektyw o ogniskowej 50mm. Z tanich, jasnych obiektywów o tej ogniskowej, które można kupić na Allegro to na pewno PENTACON 1.8/50 na gwint M42. Do tego potrzebny będzie jeszcze adapter umożliwiający podpięcie takiego obiektywu do korpusu. Również na aukcjach można kupić dedykowany dla danego korpusu adapter. Z tego co się orientuję, to te dla Nikona by możliwe było ostrzenie na nieskończoność muszą być wyposażone w dodatkową soczewkę. Są też wersję adapterów z tak zwanym dandelionem. Jest ich kilka wersji, również programowalne. W skrócie można napisać, że dzięki nim działa w aparacie potwierdzenie ostrości. Jednak w obiektywach na gwint trzeba będzie samodzielnie ustawiać ostrość za pomocą dostępnego na nich pierścienia. Jeśli adapter jest z dandelionem, to dodatkowo aparat np. za pomocą sygnału dźwiękowego potwierdzi poprawne ustawienie ostrości.


Adaptery M42 na EOS z dandelionem

Problem z obiektywami o manualnym ustawianiem ostrości jest ten, że właśnie trzeba ręcznie ustawić ostrość. Ta czynność trwa. Więc o ile fotografujesz statyczne lub mało dynamiczne obiekty nie stanowi to problemu, to w bardziej dynamicznych scenach określony procent zdjęć po prostu nie będzie ostrych. Fotografia portretowa niby nie jest zbyt dynamiczną fotografią, ale nakładając na to robienie zdjęć przy maksymalnym otworze przysłony masz stosunkowo małą głębię ostrości. To oznacza, że praktycznie nie ma żadnego marginesu błędu na mało dokładne ustawienie ostrości. Wystarczy więc niewielki ruch modela lub modelki i zamiast ostrych oczu ostry jest nos lub ucho. W tym przypadku zakładając odległość fotografowania 1,5m, matrycę DX (ASP-C), ogniskową 50mm i f/1.8 masz głębię ostrości w granicach 5cm.

Dlatego nie wiem, czy nie lepiej dozbierać na coś z autofokusem. Sam mam podobny problem
bo mam manuale: bardzo dobry Pancolar 1.8/80 MC oraz całkiem dobre Takumary 1.4/50 i dochodzę do wniosku, że jednak potrzebuję czego z celnym autofokusem. Do statycznych scen są rewelacyjne i dla mnie wystarczająco dobre. Np. Takumarem było robione zdjęcie we wpisie Spotkanie w trawie. Można nim uzyskać bardzo piękny bokeh. Do takich celów jest naprawdę OK. Robiłem też ostatnio Takumarem 50mm z EOSem 50D trochę zdjęć portretowych na warsztatach, które pokazuję we wpisie . Ze wszystkich zdjęć tam zrobionych ponad 20% ujęć miałem nie trafionych z ostrością. Większość zdjęć robiłem przy przysłonie f/1.4. Tak więc da się taką kombinacją robić zdjęcia portretowe, ale nie jest to praca zbyt komfortowa. Dodam, że wcześniej skalibrowałem obiektyw z body, by poprawnie mi potwierdzał ustawienie ostrości, by nie było żadnego BF lub FF (back/front focus). Mimo tego na części zdjęć modelka jest trochę poza głębią ostrości.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • obiektyw manualny
  • manualny obiektyw mryga przyslona

7 myśli nt. „Dla kogo tani obiektyw manualny”

  1. W Nikonach potwierdzenie ostrości działa z każdym obiektywem. Za to niższe modele niż D7000 nie umożliwiają pomiaru światła (wtedy jest potrzebny dandelion). Nikon ma największą odległość między bagnetem, a matrycą więc, żeby ostrzył na nieskończoność jest potrzebna ta soczewka, z tym, że pogarsza jakość obrazu. W części obiektywów można zmienić bagnet na nikonowski, a część można przejustować pod Nikona i wtedy nie trzeba soczewki.

    Samo korzystanie z takich obiektywów to dla pasjonatów. Da się robić zdjęcia, można uzyskać ładne efekty, ale… Po pierwsze musi być dobry obiektyw. Trzeba pamiętać, że wiele starszych obiektywów nie nadaje się do aparatów cyfrowych (brak powłok, problemy z telecentrycznością). Obecne wizjery w aparatach średnio nadają się do ostrzenia ręcznego, szczególnie w aparatach APS-C.
    W sumie jest tu więcej zabawy, wszystko zależy od tematu i naszych umiejętności. Z tym, że w aparatach typu Zenit wygodniej się korzystało z takich obiektywów. Sporo osób kupuje obiektyw M42, ale zwykle po krótkim czasie rezygnuje z tej zabawki. Mam 3 obiektywy m42 z dawnych czasów, ale sięgam po nie rzadziej niż rzadko.

  2. wer,powiedz mi, czy ja jestem już taaaaki stary,że nie zauważyłem zmian w robieniu portretów? Pamiętam Nasierowską ,mieszkała nawet niedaleko mnie.Zdjęcia poprawne,ale czegoś mi u Niej było brak.Czy w portretach musimy widzieć całość ostrą,chyba nie.Nie będę sie sprzeczał ani nikogo przekonywał.Lekkie zmiękczenie obrazu w tym ostre oczy lub usta i w zależności od upodobań ostre lub rozmyte włosy.Reszta oświetlenie. Stare szkła to właśnie mają.W portrecie studyjnym mamy czas na wszystko (nawet na pogadanie i wyluzowanie). Portret w biegu to już co innego- inna filozofia i inne szkła.I tu początkujący nie ma nic do roboty ze starymi obiektywami w nowych aparatach, chyba ,że ma mnóstwo czasu i cierpliwości to niech ćwiczy rękę na kole ostrości i programie P lub A.Nawet średni aparat dobierze resztę.Światło f-1,4 lub 1,2 jest wspaniałe ale stare obiektywy miały 3,5 a czy były złe? Myślę, że robienie zdjęć to kultura osobista, wiedza, i filozofia ; a to wszystko na samym końcu podpieramy techniką. Prawda?. Fotografowanie przypomina trochę sex, sama technika niczego nie rozwiązuje – musi być trochę tajemniczości i zawoalowania.

  3. @wer. Dzięki za wyjaśnienie odnośnie manuali w systemie Nikona. Widać, że każdy system ma swoje specyficzne działanie. W Canonie z kolei nie potrzeba dandeliona by poprawnie działał pomiar światła. Śmiało można fotografować w trybie A. Natomiast jest on potrzebny by aparat potwierdzał ustawienie ostrości. W swoim EOSie 50D mam wymienioną matówkę na wersję dającą większą precyzję w ostawianiu ostrości na oko. Jest różnica względem oryginalnej, która daje wizualnie większą głębię ostrości. Najnowsze programowalne dandeliony dają też możliwość zaprogramowania w nich informacji o ogniskowej obiektywu oraz symulują możliwość zmiany przysłony. Dzięki temu w danych EXIF zapisywane są wraz ze zdjęciem informacje o ogniskowej i przysłonie, która była ustawiona na aparacie. Na obiektywie nadal przysłonę należy ustawić ręcznie, ale tą samą wartość można też ustawić na aparacie i przez to mieć poprawne dane EXIF. Możliwe jest również skorygowanie back/front fokusa, ale tego jeszcze w dandelionach nie zmieniałem.

    @jacek. „sama technika niczego nie rozwiązuje” – owszem, ale umożliwia. Bez wiedzy technicznej i umiejętności wykorzystania sprzętu fotograf ma zawężone pole manewru. Jeśli doskonale zdaje sobie sprawę z tych ograniczeń, to w ramach tego co ma może zrobić świetne zdjęcia. Gorzej jeśli chciałby zrobić określone zdjęcie np. z małą głębią ostrości, a nie ma pojęcia, że posiadanym zestawem aparat-obiektyw technicznie nie będzie wstanie tego zrobić.

  4. Ja nie tylko się wypowiadam ,ale i uważnie słucham i czytam Was( ze zrozumieniem).Tak więc w skócie. Dandelion/y zostały wymyślone przez zmyślnych komputerowców dla leniwych fotografów do zamontowania w aparatach w których twórcy zapomnieli lub celowo tego nie zrobili ,abyśmy nie wsadzali do nich starych szkieł (lub innych niż przewidzieli to twórcy systemu). Dandelion jest wytrychem ,podobnie jak pierścienie łączące różne systemy. Z tym, że bez (d) i tak da się robić zdjęcia, a bez pierścienia nie!, bo nie założymy szkła.Rozumiem też (czy prawidłowo?),że im aparat z wyższej półki, tym mniej sygnałów ma chęć zrozumieć docierających z podpiętego obiektywu – oczywiście niesystemowego.Jak bym na ten element techniczny nie patrzył -czy z góry czy z boku 😉 to system PEN micro 4/3 jest wymarzonym do podpinania wszystkiego co ma gwinty i przeróżne inne mocowania.Body wszystko kupuje co przy pomocy pierścieni zostało dopasowane optycznie.Reszta ręczna zabawa. Jeśli ustawiamy przesłonę (dowolnie)to zmiana głębi ostrości zostanie przeniesiona na matrycę w podobny sposób jak w starych analogach. Czy się mylę?Jeśli jestem leniwy ustawiam P i czułość auto ,a reszta zostaje dobrana automatycznie,lub przy zmianie jednego ze składników ,inne ulegają zmianom równolegle.Jeśli jednak mamy chęć pokręcić i naciskać wyłączniki ,to ustawiamy M i szaleństwo kombinacji przed nami.A może to są czcze wymysły starego analoga, który wskoczył na cyfrowe szlaki.?

  5. Dandeliony zostały wprowadzone, żeby ominąć ograniczenia wprowadzone przez producentów. Ograniczenia te zwykle dotyczą aparatów tańszych. Przynajmniej tak jest w systemie Nikona. Od D7000 w górę masz pomiar światła z dowolnym obiektywem, możesz pracować w trybie preselekcji przysłony. Możesz zapisać do pamięci aparatu parametry 10 obiektywów manualnych (ogniskowa, przysłona). Jak korzystasz z tańszych aparatów nie masz tej możliwości.
    Do Pena możesz podpiąć różne obiektywy, bo ma bliską odległość matryca – obiektyw.
    Ale jak pisałem, obiektywy manualne są dla pasjonatów. Większość osób woli robić zdjęcia szybko, bez zabawy. Są też dziedziny fotografii gdzie ręczne ustawienia się nie sprawdzają. Szybki reportaż, reportaż w miejscach gdzie jest mocno zmienne światło. Nie zawsze jest czas, żeby powtórzyć ujęcie. I nie zawsze tryb A jest wystarczający. Do tego szybkie ustawienie ostrości.
    Korzystam z obiektywu 150-500 i czasami nawet nie ma jak ustawić ręcznie ostrości. Czasami muszę trzymać aparat w takiej pozycji, która wyklucza manipulację lewą ręką. Obiektyw opieram o lewe ramię, taka stabilizacja. Wszystkie zmiany mogę wykonywać wtedy tylko prawą ręką.
    Robiłem już zdjęcia w wielu sytuacjach, reportaże w nocy, w dzień, zdjęcia studyjne, plenerowe, portretowe. Zdjęcia na manualu robię wyjątkowo (poza studiem gdzie to jest jedyny tryb). Automatyka pozwala się skupić na innych rzeczach niż ostrzenie ręczne, dobieranie czasów, przysłony. Tak jest wygodniej i szybciej.

  6. Witam,

    poszukuję obiektywów na M42. Mam na razie heliosa 44-4 i chciałabym dokupić coś innego. Może jakiś tele. Tylko mam obawy czy moje body d3100 udźwignie takowy tele. Zazwyczaj i tak ustawiam wszystko ręcznie. Co warto zakupić z M42?

  7. Jasne tele też może być przydatne, jednak doświadczenia z nimi skończyłem wiele lat temu (sprzedałem). Dobre opinie jednak zbiera Tair 11A. Ja natomiast teraz testuję standardowe ogniskowe pod kątem wykorzystania do zdjęć z ciekawym bokeh. Ostatnio kupiłem sobie INDUSTARa 61L/Z MC. Ma ciekawy kształt otworu przysłony po przymknięciu.

Dodaj komentarz