Jaka będzie fotografia w przyszłości?

Dostałem pytanie od Andrzeja: „Od paru lat w dziedzinie fotografii obserwujemy ogromny postęp zarówno w sprzęcie jak i w oprogramowaniu niezbędnym do edycji zdjęć. Czy istnieje program,który potrafi podać informację czy do wykonania zdjęcia użyto jakichkolwiek filtrów fotograficznych w aparacie, którym wykonano zdjęcie?”

Odpisałem „Jeśli mowa o filtrach, które montuje się przed obiektywem, to nie ma takiego programu i raczej bym się nie spodziewał, że powstanie. To wymagałoby zdolności wnikliwej analizy obrazu, a w tej dziedzinie na szczęście to człowiek nad maszyną jeszcze góruje. Chociaż nie można wykluczyć sytuacji, w której filtry będą miały chipy przekazujące do aparatu informację o ich użyciu. To mogłoby być przydatne.”

Tak sobie myślę, że przez ostatnie lata naprawdę dokonał się spory postęp i coraz więcej informacji o wykonanym zdjęciu gromadzone jest np. w postaci danych EXIF. Nie tylko parametry ekspozycji: czas migawki, wartość przysłony, ISO, ale jeśli obiektyw takie dane udostępnia, to jeszcze odległość ostrzenia, użyta ogniskowa, typ obiektywu. Ponadto jest informacja o zastosowaniu lub nie lampy błyskowej, balansie bieli, cyfrowych stylach.

Ciekawe co jeszcze przyniesie przyszłość? Napisz w komentarzu poniżej co byś chciał/chciała, by twój aparat potrafił lub jaką miał funkcję? Jak myślisz, czego można się spodziewać w okresie najbliższych 10 lub 20 lat?

7 myśli nt. „Jaka będzie fotografia w przyszłości?”

  1. Sterowanie wzrokiem by się przydało, tak żeby aktywował się ten punkt ostrości, w który fotograf się patrzy.

  2. @mariusz – takie rozwiązanie było kiedyś w Canonach. Nie przyjęło się jednak i firma zrezygnowała z tego.
    Co do filtrów, to lampy Nikona „wiedzą” jaki jest założony filtr korekcyjny (o ile jest to filtr firmowy).
    Co do funkcji, to chyba najbardziej oczekiwaną rzeczą jest system wymiennych matryc. Najlepiej jeszcze jakby to był standard jeden. Czyli tak jak było za czasów filmów. Do tego otwarty system operacyjny aparatu z możliwością pisania własnych modułów oprogramowania.
    Osobiście marzy mi się też migawka działająca na trochę innej zasadzie, elektryczna. Płytka materiału, która po przyłożeniu napięcia robi się przezroczysta. Nie ma prądu przyłożonego to jest czarna i matowa, przykładamy napięcie i przepuszcza światło. Znikają wtedy dwa problemy – zużycie mechaniczne migawki i ograniczone czasy synchronizacji z lampą błyskową.

  3. Ja bym chciała, żeby wszystkie funkcję były połączone ze sobą, tak żeby nie trzeba było za każdym razem ustawiać czegokolwiek. Sterowanie wzrokiem też jest fantastycznym pomysłem.

  4. Perspektywa 10-20 lat nie jest może oszałamiająca, ale moim zdaniem należy się spodziewać ewolucji systemów obrazowania w kierunku używania większych i „niskoszumiących” matryc, a w drugą (popularną) stronę małogabarytowych rozwiązań (matryce i szkła), oferujących jakość dzisiejszych topowych produktów.
    Kraczę też, a może tylko się mylę, że nastąpi drastyczny spadek zainteresowania fotografowaniem jako pracą lub hobby. Powszechność „sweet foci” spowoduje przesyt, a pasjonatów skieruje na nowe trendy. By coś pozostało sztuką, to niestety musi to być elitarne i niepoślednie.
    Jeśli rozbuchana elektronika i oprogramowanie pozwoli na „cykanie” ze wszech miar skorygowanych obrazów bez wysiłku, to pozostanie odejście w nieegalitarne zaułki, które trzeba wprzódy ujrzeć.
    A aparat niedalekiej przyszłości ?
    Będzie miał rewelacyjną (jak na teraz) matrycę, „wszystkowiedzący” software i byle jakie, lekko przetarte denko od słoika z poprawionymi (programowo, a jakże) wadami.
    Słowem tani.

  5. Witam to co teraz producenci wyrabiaja z aparatami to nie było kiedyś możliswao.sci teraz aż trudno powiedzieć jaki najnowszy aparat chinczycy wymyślą oni wiodą myśl przewodnią, trudno mi powiedzieć co będzie za lat kilka nawet trój wymiarowe sie pojawiają. te które pokazano to bardzo podoba misię Sony A 352 A Alpha ciekawy po za tym bardzo fajny jest Ein Fong też zaciekawił nawet jako pierscionek to dla dedektywów najbrdziej pasuje, chociaż i takie miniaturki już bardzo dawno były , Ale baedzo ciekawy jest aparat latający sam pewnie robi fotki automatycznie. Jak dobrze pójdzie to na wiosnę jednak zakupię Nikona 90 D chęć mam na Nikona D 7000 ale przy mojej 1100 zł emerytury trochę ciężko będzie ale muszę sobie kupić mam tego Canona 3SIS ale nie ma wymiennego obiektywu i muszę sekundy odczxekać jak będzie mi ostrzył a to nie wygodne dla mnie Nikon D 7000 trzeba by wydać powyżej 5000zł na taką sume to nie dla mnie. Na zakończenie mojego pisania to oczekuje może Pan by się wybrał do Zakopanego do nas byłym bardzo zadowolony ze spotkania i wiele bym skorzystał prowadzimy wynajem pokoi mógłbym Pana zaprosić jeśli byłaby taka możliwość to byłoby OK pozdrawiam Mirosław z Zakopanego

  6. Witajcie.

    Za 10-20lat swiat moze byc taki jak w apokaliptycznych wizjach,
    no moze bez tajfunu w srodkowej Polsce ;))

    Ale jezeli pojawia sie klopoty _ jakiekolwiek_ z pradem i elektrycznoscia,
    albo globalny krach ekonomiczny,
    to okaze sie, kto jest fotografem, a kto tylko udaje.

    To jak z grafikami, uzaleznienie od komputera i photoshopa. . .
    a przeciez jest setki technik na powstanie rysunku bez uzycia pradu.

    W fotografii podobnie i nie pisze tu o kliszach.

    Pisze o wolnosci od sklepow, od zasobnosci kieszeni i od stanu gospodarki.

    O umiejetnosci SAMODZIELNEGO WYKONANIA ZDJECIA,

    Pozdrawiam,
    pozostawiam wpis ku przemysleniu.

Dodaj komentarz