Uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego

Jeśli fotografujesz kompaktem, który nie ma możliwości wkręcania filtrów to umyka ci część zdjęć. Nie tylko chodzi tu o montaż samych filtrów, ale również dodatkowych akcesoriów jak np. konwertera do zdjęć makro lub soczewki w celu skrócenia minimalnej odległości ostrzenia w ustawieniu tele. Tego ostatniego w posiadanym kompakcie brakowało mi najbardziej. A, że kompakt nie posiadał gwintu na filtr, zrobiłem do niego dodatkowy uchwyt.

Być może to proste rozwiązanie ci się spodoba i też zrobisz własny uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego. Poniżej zdjęcia pokazujące poszczególne etapy budowy i montażu.

W celu wykonania uchwytu kupiłem pierścień z gwintem 58mm od Olympusa SP550 (9zł) oraz kątownik okienny (chyba 1 zł). Pozostałe śrubki miałem, ale tez są do kupienia. Jest to śruba z gwintem statywowym oraz mniejsza śrubka z podkładkami i nakrętką. Ja użyłem takiej z gwintem M4.

Uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego – etapy budowy

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Zakupione elementy

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
W kątowniku istniejące otwory należy spłaszczyć i nawiercić nowe w zależności od usytuowania gwintu statywowego w aparacie, osi obiektywu i maksymalnego wysunięcia obiektywu.

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Nawiercanie otworu w pierścieniu – tu nastąpi połączenie z kątownikiem

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Przygotowane do montażu elementy składowe

Gotowy uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego
Widok po zmontowaniu. Kątownik został dodatkowo oklejony czarną taśmą.

Gotowy uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego
Widok po zmontowaniu

Gotowy uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego
Widok po zmontowaniu

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Uchwyt przykręcony do aparatu

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Uchwyt zamontowany

uchwyt na filtr do aparatu kompaktowego
Gotowy do wykorzystania uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego.

Do takiej tulejki można teraz przykręcić np. filtr polaryzacyjny, szary-połówkowy lub soczewki i konwertery do makro. Pierwsze zdjęcie w tym wpisie jest właśnie z takim konwerterem.

4 myśli nt. „Uchwyt filtrów do aparatu kompaktowego”

  1. Bardzo dobry pomysł.W niektórych składankach dla dzieciaków (plastykowych lub metalowych) są elementy podobne do tego winkla ale gęsto dziurkowane albo o otworach długich.Wtedy by było wszystko gotowe. Jedynie trzeba by było wykonać otwór pod śrubę statywową.Podoba mi się.Pozdrawiam.

  2. Fajny patent, tylko ten kontownik dać na taki długi jaki jest max zoom w aparacie? I czy w kadr nie będą wchodzić „zaoblenia” tej tulei?

  3. @Alek. Wysunięcie tulejki na kątowniku musi być tak długie jak maksymalne wysuniecie zoomu w aparacie. Chodzi o to, by wysunięty maksymalnie obiektyw nie nachodził na filtr nakręcony na tulejce. Przód obiektywu powinien tylko dochodzić do filtra. W zależności od aparatu wysunięcie tulejki będzie inne, więc tą odległość trzeba ustalić indywidualnie. Jeśli chodzi o winietowanie („zaoblenia”), to też zależy od aparatu i w przypadku długich zoomów może się zdarzyć, że przy zamocowanej tulejce i obiektywie w pozycji szerokiego kata będzie ono występować. Ja akurat ten uchwyt wykorzystuję głównie w połączeniu z soczewką. Daje mi to skrócenia dystansu ostrzenia przy obiektywie w pozycji tele, więc winietowania nie mam.

Dodaj komentarz