Czy fotografować smartfonem? – Wady i zalety

Fotografia zrobiona smartfonem LG G2 mini z dodatkowymi soczewkami

Dostałem pytanie od Włodzimierza: „Gdybyś był uprzejmy i popatrzył na ciekawe zdjęcia zrobione przez […] Nie bardzo chce mi się wierzyć, że zdjęcia zamieszczone na tej stronie zostały zrobione smartfonem.
Co o tym sądzisz? Znajomy ma smartfona i robi nim bardzo kiepskie zdjęcia, widać to gdy ogląda się je na ekranie monitora.”

Zobacz więc, czy warto fotografować smartfonem? Poznaj wady i zalety. Dowiedz się też, jak zrobić domowej konstrukcji obiektyw do zdjęć makro telefonem.

Tak postawione pytanie można nawet uogólnić: „Czy określonym aparatem fotograficznym będę robił dobre zdjęcia?” lub „Co muszę kupić, by robić dobre zdjęcia?”. Tak postawione pytania są efektem reklam sprzętu fotograficznego, które sugerują, że to aparat robi zdjęcia. Ale tak naprawdę, to jest tylko jeden z wielu elementów, które decydują o tym, czy zdjęcie jest dobre, czy nie.

Należy więc rozróżnić to co jest zależne od sprzętu, zależne od fotografa oraz zależne od innych czynników.

Sprzęt, którym robisz zdjęcia, ma wpływ na jakość techniczną rejestrowanego obrazu. Telefony komórkowe (smartfony) pod tym względem stają się coraz lepsze. Należy tu wymienić większe matryce i lepszą optykę. Pisząc większe matryce mam na myśli fizyczny rozmiar matrycy, a nie ilość upchanych na niej pikseli. Ta sama liczba pikseli umieszczona na większej gabarytowo matrycy daje możliwość zarejestrowania sceny o większej rozpiętości tonalnej. Dzięki temu na zdjęciu będzie mniej przepalonego nieba w zdjęciach krajobrazowych. Jest to jedna z większych bolączek malutkich receptorów upakowanych na matrycy wielkości małego paznokcia.

Fotografia smartfonem i przepalenia
Zdjęcie smartfonem LG G2 mini. W kontrastowym świetle łatwo o obszary, które ulegną przepaleniu.

Częściowym rozwiązaniem tego problemu są zdjęcia robione w technice HDR. Aparat robi wtedy kilka zdjęć z różnym naświetleniem i później łączy je w jedno. Jednak na razie technika ta sprawdza się w zdjęciach statycznych. Przy dynamicznych obiektach poszczególne zdjęcia składowe po prostu będą różne i nie da się ich dobrze połączyć. Ps. ciekawym pomysłem na ominięcie tego problemu jest technologia opracowana przez naukowców z MIT. Polega ona na tym, że światłoczuły receptor po przepełnieniu zeruje się i zlicza docierające do niego światło od nowa. Tak więc ilość światła jest obliczana no postawie zarejestrowanej wartości i ilości zerowań czujnika. Opis tego znalazłem na fotopolis.pl. Muszą jednak powstać do tego nowe matryce.

Kolejnym problemem związanym z aparatami w smartfonach to optyka. W zdecydowanej większości przypadków (są tylko nieliczne rodzynki) obiektyw ma stałą ogniskową i stałą wartość przysłony. Oznacza to, że nic z tym nie zrobisz. Musisz korzystać z tego co dała fabryka. Są oczywiście akcesoria, które możesz dokupić, ale przecież w fotografii telefonem chodzi właśnie o to by mieć go pod ręką i nie nosić przy sobie dodatkowego sprzętu. Jeśli już się zdecydujesz nosić małą torbę na akcesoria, to już lepiej kupić mały normalny aparat z większą matrycą i obiektywem.

Włodzimierz w pytaniu wskazał stronę na fotoblogia.pl. Tam autor do wykonania zdjęć poza smartfonem wykorzystał obiektyw dostosowany z jakiegoś aparatu kompaktowego. Tak więc od razu widać, że do fotografii makro konieczna jest dodatkowa optyka. Sam telefon to za mało.

Na potrzeby tego wpisu też wykonałem własny „obiektyw makro” do fotografowania smartfonem. Składa się on z trzech lup sklejonych taśmą malarską.

Obiektyw do zdjęć makro smartfonem
„Obiektyw” do zdjęć makro smartfonem

Fotografia zrobiona smartfonem LG G2 mini z dodatkowymi soczewkami
Zdjęcie zrobione smartfonem LG G2 mini z dodatkowymi soczewkami widocznymi powyżej

Fotografia zrobiona smartfonem LG G2 mini z dodatkowymi soczewkami
Zdjęcie zrobione smartfonem LG G2 mini z dodatkowymi soczewkami widocznymi powyżej

Tego typu konstrukcja ma pewne wady. Duże aberracje chromatyczne na brzegach, odbicia światła na soczewkach. Trzeba więc trochę kombinować z ich położeniem. Jednak do zabawy w fotografię smartfonem z bliska w zupełności wystarczy.

Podsumowując. Fotografować smartfonem jak najbardziej można. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z ograniczeń. To, że ktoś robi świetne zdjęcia danym aparatem, nie oznacza automatycznie, że my bez przygotowania też będziemy takie robić. Poza sprzętem ważne są umiejętności fotografa oraz, że tak powiem, sprzyjające warunki otoczenia. Podobnie, to że ktoś robi kiepskie zdjęcia danym aparatem nie oznacza automatycznie, że aparat jest kiepski. Efekt w postaci zdjęcia zależy od wielu czynników. Można tu wymienić ekspozycję i jej parametry, atrakcyjność fotografowanego obiektu, kompozycję zdjęcia, perspektywę ujęcia, oświetlenie, otoczenie fotografowanego obiektu, tonację zdjęcia, głębię ostrości, czas naświetlania i pokazanie ruchu, barwy lub ich brak itd.

Czy fotografować smartfonem?

Zalety
– zawsze pod ręką,
– coraz lepsza jakość rejestrowanego obrazu do powszechnych zastosowań,
– jasne obiektywy w topowych modelach,
– możliwość szybkiego dzielenia się zdjęciami,
– geotagowanie zdjęć – pomocne przy zdjęciach podróżniczych,
– możliwość obróbki zdjęcia w telefonie,
– łatwe wtopienie się w tłum przy zdjęciach ulicznych itp.

Wady
– mała matryca i związana z tym mała rozpiętość tonalna zdjęcia,
– mały, niewymienny obiektyw o stałej ogniskowej,
– przeważnie jedna wartość przysłony,
– szybko narastające szumy przy podnoszeniu ISO,
– często tylko tryby automatyczne,
– słaba jakość obrazu do poważniejszych zastosowań,
– mało wygodne (stabilne) trzymanie aparatu i wyzwalanie migawki,
– problemy z odbiciami w ekranie przy ostrym słońcu.

I jeszcze jedno odnośnie smartfonów. Tu trzeba jeszcze zwrócić uwagę, czy program do fotografowania daje ci możliwość ingerowania w parametry robionego zdjęcia. W sporej części urządzeń są dostępne tylko różne tryby automatyczne. Sprawdzą się one tylko w określonych warunkach. Moim zdaniem powinieneś mieć dostęp chociażby do ręcznego ustawiania balansu bieli, korekty ekspozycji, czułości ISO. Przy zdjęciach makro przydaje się też manualne ustawianie odległości.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • fotograf ze smartfonem
  • fotokomórka ktora robi zdjecia

10 myśli nt. „Czy fotografować smartfonem? – Wady i zalety”

  1. hmm niby czemu nie 🙂 jest gdzies w necie jeszcze jeden Pan o obco brzmiacym nazwisku, ktory specjalizuje sie w fotkach z noki lumii 1080 – efekty powalające, aczkolwiek nie pamietam jak sie nazywa 🙂

  2. Dużym problemem przy zdjęciach wykonywanych smartfonem jest to, że często się rozmazują nie łapiąc oczekiwanej ostrości. Można temu jakoś zaradzić?

  3. Powiem tak, robiłem ostatnio test aparatów wielu telefonów i tak jak Przemek napisał, przyczyn może być kilka. Jednak sam smartfon też ma znaczenie – te starsze bądź z gorszym sprzętem wymagają znacznie większego obeznania i doświadczenia, by zdjęcie było ostre.

  4. Smartfony obecnie mają coraz lepsze aparaty. Z miesiąca na miesiac wychodzą coraz lepsze telefony, na których wychodza coraz lepsze zdjecia. Więc ne widze przeszkody w robieniu ich na smartfonie.

Dodaj komentarz