Ostatnie zimowe kwiaty

Zimowe kwiaty

W nocy przymroziło. Wiatr nie przeszkadzał i na jeziorze wyrosły drobne, zimowe kwiaty. Słońce wisiało nisko nad horyzontem. Wyposażony w aparat, statyw oraz obiektyw makro z nasadką powiększającą zrobiłem parę zdjęć. Pewnie część przechodniów zastanawiało się, po co ten gość tak nachyla się nad zmarzniętą taflą lodu? Co tam może być takiego ciekawego? Zobacz z resztą sam/sama, czy warto było.

Zimowe kwiaty

Zimowe kwiaty

Zimowe kwiaty

Większość zdjęć było robionych aparatem z matrycą APS-C (Canon EOS 50D), z obiektywem makro 100mm. Do największych zbliżeń dodatkowo na obiektyw nałożona była nasadka Raynox M-250. Natomiast zdjęcie powyżej, to już telefon komórkowy LG G2 mini. Parametry ekspozycji w zależności od światła zastanego oscylowały woków wartości:
a) dla zdjęć lustrzanką ze statywu: ISO 100, przysłona f/11 do f/22, czasy rzędu 1/15 do 1/4 sekundy,
b) dla zdjęć lustrzanką z ręki: ISO 1600, przysłona f/11, czasy od 1/125 do 1/80 sekundy.

Ustawienie sprzętu
Zimowe kwiaty – ustawienie aparatu do zdjęć

Ps. Z uwagi na dość płytką głębię ostrości zrobiłem też kilka serii zdjęć ze zmianą miejsca ostrzenia. Czekają na złożenie. Jak będą gotowe opublikuję efekty.

Zimowe kwiaty – galeria z parametrami ekspozycji

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • książki o makrofotografii

Jedna myśl nt. „Ostatnie zimowe kwiaty”

  1. Oj, warto, warto było ! Pokazałeś nam cuda, nie widoczne gołym okiem ! Nie mając takiego obiektywu,
    zacznę oprócz Olympusa SP820 – z lupą chodzić na zimowe plenery , żeby podobne cuda dojrzeć…
    I gratulacje za wystawę Sekcji Foto UTW !
    Jurek- też Sekcja Foto UTW Kozienice

Dodaj komentarz