Archiwum kategorii: Wyprawy

Lenistwo – dzień szósty

Dnia szóstego nie zrobiłem żadnych ciekawych zdjęć. Było Western City, był wodospad i strumienie, ale jakoś nie do końca mi się chciało i pewnie dlatego nie wyszło nic specjalnego. Czyżby dopadło mnie zniechęcenie do zdjęć? Bywa, że przy robieniu zdjęć tracę poczucie czasu. W tym dniu jakoś tego nie miałem.

Na szczęście w odpowiedzi na ostatnio wysłany newsletter dostałem bardzo pozytywnie naładowaną odpowiedź. Pozwól, że zacytuję: „Chcę poinformować o moim działaniu w sprawie zakupu, zdecydowałam i kupiłam Nikona 60 ,,,jest to moja pierwsza lustrzanka ,,,,,ach,,,,nie wiem czy umiała bym opisać moje zadowolenie i radość gdy nadszedł moment sfinalizowania i świadomość ze to już jest moje!!!!! euforia !!!ale to nie wszystko następne momenty i przeżycia to moje pierwsze zdjęcie ,,,,,sama byłam zaskoczona ze zrobiłam ,,,był to wieczór aparat nastawiony na automat więc żadna sztuka, ale wyszło. Zgadzam się z Tobą w temacie automat to nie jest to co mnie interesuje ja sama chce decydować i tworzyć ,,,,ale to jeszcze przede mną,,,,,jestem jeszcze zielona,,,,może Cie zanudzam swoimi przeżyciami? Pozdrawiam Ewa”.

Mogę tylko dodać: Oby ten entuzjazm udzielił się mi, Tobie i wszystkim miłośnikom fotografii. Róbmy zdjęcia.

Wodospad Kamieńczyka – dzień piąty

Dnia piątego głównym motywem fotografowania był wodospad Kamieńczyka w Szklarskiej Porębie. Wodospad i potok Kamieńczyk. Zdjęcia znowu robiłem z długim czasem, ale tutaj z uwagi na silne zalesienie nie musiałem już stosować dodatkowych filtrów przyciemniających, wystarczyło maksymalnie przymknąć obiektyw przysłony. Zdjęcia robię jpg + RAW. Przekonałem już się, że z RAWów można zdecydowanie więcej wyciągnąć. Oczywiście szybkość zapełniania się karty pamięci w aparacie jest zdecydowanie większa, jak również żywotność baterii krótsza, ale i tak warto.

Poniżej dwa zdjęcia. Pierwsze wywołane z RAWa, drugie z jpga.

Wodospad Kamieńczyka - zdjęcie z pliku RAW

Czytaj dalej Wodospad Kamieńczyka – dzień piąty

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • wodospad kamieńczyka
  • kamieczyk wodospad

Jaskinia Niedźwiedzia – dzień czwarty

Zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej było zaplanowane z wyprzedzeniem. Aby ją zwiedzić należy wcześniej zarezerwować sobie bilet. Z parkingu dojście do jaskini zajmuje około 20 minut pod warunkiem, że po drodze nie robimy zdjęć. Płynie tam jednak malowniczy strumień, więc trzeba mieć tego czasu odpowiednio więcej, ewentualnie robić tam zdjęcia w drodze powrotnej. Zwiedzanie samej jaskini odbywa się tylko z przewodnikiem i zajmuje około 40 minut. Pozwolenie na wykonywanie zdjęć związane jest dodatkową opłatą 10zł. Zdjęcia robi się w trakcie zwiedzania. Grupy są 15 osobowe, przejścia dość wąskie, więc jest trochę ciasno, nie można liczyć na swobodę fotografowania i odpowiednią ilość czasu. Przewodnik ciekawie opowiada, ale włącza oświetlenie tylko na pewien czas. Należy zaopatrzyć się też w ciepłą bluzę, bo panuje tam stała temperatura około +6 st. C, a podstawą w fotografii jaskiń, to stabilne trzymanie aparatu, więc nie można pozwolić sobie na trzęsienie się z zimna :-). Aparat miałem ustawiony na czułość ISO 800 i największy otwór przysłony. Czas ustawiał się automatycznie. W zależności od panujących wewnątrz warunków oświetleniowych wychodził od około 1/30 do kilku sekund. Przy zdjęciach nie korzystałem z lampy błyskowej, tylko z zastanego oświetlenia i małego statywu.

Poniżej przykładowe zdjęcie.

Jaskinia Niedźwiedzia

Czas 4s, f/3.5, ISO 800.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • jaskinia niedźwiedzia
  • jaskinia

Karpacz – dzień drugi

Po przybyciu do Karpacza pierwsza atrakcja, to cukiernia „Spokojna”. Kawa z pyszną roladą na dobry początek. Później spacerkiem w stronę Świątyni Wang. Spacerek dość męczący, ale po drodze można zobaczyć zaporę na Łomnicy z wodospadem.

Wodospad #1

Czytaj dalej Karpacz – dzień drugi

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • karpacz atrakcje
  • tapety