Zdjęcia “makro” na żółto

Zdjęcia “makro” można robić na kilka różnych sposobów. Dzisiaj będzie bez żadnych dodatkowych kombinacji. Tylko to, co umożliwia sam aparat. Tak więc są dwie metody. Pierwsza, najczęściej stosowana i reklamowana, to zdjęcia z bliska przy szerokim kącie obiektywu. Niektóre aparaty potrafią łapać ostry obraz już nawet od 1 cm. Drugie rozwiązanie, to wykorzystanie maksymalnego zooma.

Zdjęcie 1
forsycja - makro przy maksymalnej ogniskowej
Aparat Panasonic DMC-FZ18, ISO 100, czas 1/500s, f/5.6, ogniskowa 504mm

Zdjęcie zrobione przy maksymalnie długiej ogniskowej i przy minimalnej odległości, z jakiej obraz jest już ostry. W tym przypadku mamy 504mm (w przeliczeniu na filmie 35mm), z odległość około 2m. Długa ogniskowa i względnie mały otwór przesłony powodują, że mamy małą głębię ostrości. Dzięki temu tło jest rozmyte.

Zdjęcie 2
forsycja - makro przy krótkiej ogniskowej
Aparat Panasonic DMC-FZ18, ISO 100, czas 1/320s, f/5.6, ogniskowa 28mm

Zdjęcie zrobione przy krótkiej ogniskowej 28mm (szeroki kąt), z odległości około 10cm. Od razu widać zwiększenie głębi ostrości i przez to bardziej wyraźne tło, co w tym przypadku jest zjawiskiem niekorzystnym. W tym aparacie fotograficznym mamy jednak możliwość podejścia jeszcze bliżej do obiektu. Następne zdjęcie.

Zdjęcie 3
forsycja - makro przy krótkiej ogniskowej z odległości około 2cm
Aparat Panasonic DMC-FZ18, ISO 100, czas 1/320s, f/5.6, ogniskowa 28mm

Zdjęcie przy odległości około 2cm. Tło znowu nam się lekko rozmyło, ale już nie tak jak przy pierwszym zdjęciu. Jednak sam obiekt możemy pokazać w większym zbliżeniu. Podchodzenie do obiektu jeszcze bliżej powodowało już jego zacienienie samym aparatem, ale było możliwe. Kilkanaście mm to odległość z której można robić fajne “makro”. Trzeba tylko mocno zwracać uwagę na tło, bo szeroki kąt sporo “widzi”.

Zdjęcia w większej rozdzielczości dostępne są tutaj.

Ps. Zdjęcia względem oryginalnych są lekko ocieplone za pomocą programu graficznego.

4 komentarze do “Zdjęcia “makro” na żółto”

  1. Jeśli patrzysz tylko na te pomniejszenia 400×300 pikseli, to owszem, skala już nie ta. Zobacz je jednak pod linkiem, gdzie są w większej rozdzielczości 2400×1800 pikseli. Tam “kwiatki” są większe niż w rzeczywistości, mimo że nawet te pliki są mniejsze, niż to co zarejestrował aparat 3264×2448. A w zasadzie idąc za opisami podawanymi przy parametrach aparatów cyfrowych trzecie zdjęcie to już prawie super makro :-), bo robione z odległości około 2 cm od obiektu.

  2. Ja również tych fot makro bym nie nazwał. Fotgrafia typu makro polega na odwzorowaniu obiektu na filmie lub matrycy w przynajmniej w stosunku 1 : 1. A do takich zdjęć należy posiadać odpowiedni obiektyw.

    Funkcja w kompaktach “Makro” lub “Super makro”
    polega na tym, że można do obiektu zbliżyć się na niewielką odległość niejednokrotnie miażdżąc robala, ale to nie jest makro.

    Każde cyfrowe zdjęcie można w dowolnym ptogramie graficznym odpowiednio wykadrować i przeskalować, ale wybacz Przemku to nie jest makro.

Dodaj komentarz