Symulator aparatu fotograficznego – zobacz, przetestuj i sprawdź się

Jeśli chcesz poćwiczyć ustawianie ekspozycji w komfortowych warunkach, to możesz do tego wykorzystać symulator aparatu fotograficznego. Dzięki specjalnie przygotowanej aranżacji sceny możesz sprawdzić wpływ poszczególnych składników ekspozycji.

Konkretne wartość składników ekspozycji definiują nie tylko jasność zdjęcia, ale też sposób pokazania fotografowanej sceny. Do tych podstawowych należą: głębia ostrości, efekt ruchu i szum cyfrowy. Symbolicznie masz to pokazane na ściądze ze składników ekspozycji. Tak więc przysłoną wpływasz na głębię ostrości, czasem naświetlania na uzyskany efekt ruchu, a wartością ISO na poziom cyfrowego szumu. Zobacz teraz jak to możesz przećwiczyć i zobaczyć na symulatorze aparatu fotograficznego.

Symulator aparatu fotograficznego

Symulator aparatu fotograficznego

Pokazany tu symulator znajdziesz na stronie http://www.canonoutsideofauto.ca/play/

Po prawej stronie od symulacji pokazującej fotografowaną scenę masz do wyboru trzy metody ustawiania ekspozycji:

Manual (M) – tryb manualny, w którym ustawiasz samodzielnie wartości dla wszystkich składników ekspozycji
Shutter Priority (Tv) – priorytet czasu; oznaczany również jako (S)
Aperture Priority (Av) – priorytet przysłony; oznaczany również jako (A)

Poniżej tego masz suwaki, którymi możesz ustawiać wartości dla poszczególnych składników: aperture – przysłona, shutter speed – czas migawki oraz ISO.

Pod animacją fotografowanej sceny masz jeszcze wskaźnik ekspozycji (exposure meter), który informuje Ciebie jak zdjęcie będzie wyglądało pod względem jego jasności. Jeśli wskaźnik będzie się odchylał w prawo, to oznacza, że zdjęcie będzie jaśniejsze, a jeśli będzie się odchylał w lewo, to wyjdzie ciemniejsze względem pomiaru. W tej symulacji zakłada się, że pomiar jest poprawny.

Pod wskaźnikiem ekspozycji masz spust migawki w postaci niebieskiego przycisku z ikoną aparatu. Kliknięcie w niego spowoduje “wykonanie zdjęcia” i pokazanie efektu, który uzyskasz. Po prawej stronie jeszcze są pokazane ikony, które w symboliczny sposób pokazują czego możesz się spodziewać jeśli chodzi o głębię ostrości, efekt ruchu i szum cyfrowy.

Tak więc możesz sobie poćwiczyć. Zrób kilka zdjęć przy różnych ustawieniach i zobaczyć uzyskany w ten sposób efekt.

Sprawdź się i zrób test na ustawianie ekspozycji

W prawym górnym rogu strony z symulatorem aparatu masz jeszcze przycisk “Challenge”. Jest to link do wyzwania. W ten sposób możesz się sprawdzić, czy potrafisz i jak szybko ustawiać ekspozycję dla poszczególnych zadań. Będzie ich sześć. Dla ułatwienia podaję ich tłumaczenie. Zadania są podawane w różnej kolejności.

  • Get a good exposure.
    Ustaw poprawną ekspozycję.
  • Blur in front of and behind the toy plane and show the propellor’s movement.
    Rozmyj obszar przed i za samolotem i pokaż ruch śmigła.
  • Make the propellor look still.
    Spraw, aby na zdjęciu śmigło było widoczne.
  • Capture the movement of the propellor.
    Uchwyć ruch śmigła.
  • Blur the foreground and background around the toy plane.
    Rozmyj pierwszy plan oraz tło wokół samolotu.
  • Keep the shot sharp from the foreground to the background.
    Uzyskaj ostrość od pierwszego planu aż do tła.

Symulator aparatu fotograficznego - wyzwania
Powodzenia.

Więcej informacji o ekspozycji

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o ekspozycji, jak nad nią panować, jak ustawiać aparat nawet kiedy automatyka zawodzi i wiedzieć dlaczego zawodzi, to zapraszam na stronę sklepu https://sklep.fotodc.pl/ekspozycja

Właśnie trwają zapisy na II edycję kursu Ekspozycja – klucz do nowych zdjęć. Serdecznie zapraszam. Kliknij w link, zobacz i przeczytaj jakie korzyści niesie on dla Ciebie.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • symulator aparatu fotograficznego
  • emulator aparatu fotograficznego

14 komentarzy do “Symulator aparatu fotograficznego – zobacz, przetestuj i sprawdź się”

  1. Znalazłem dziś chwilę, aby zajrzeć do tej symulacji. Bardzo dobra zabawa dla świeżych posiadaczy pierwszego aparatu, zanim uwierzą w “magię” fotografowania w trybie pełnej automatyki.

    1. Tak, to jest taki bezpieczny i chyba bezstresowy sposób, by oswoić się z trybem manualnym. Są sytuacje, w których automatyka aparatu po prostu nie daje rady. Wtedy warto zacząć robić zdjęcia samodzielnie ustawiając jego parametry. Dzięki temu można zrobić znacznie więcej ciekawych zdjęć.

      1. Zgadzam się z tym. Jestem amatorką jeśli chodzi o fotografowanie lustrzanką. Mam skromnego Nikona D3200. Muszę przyznać że automatyka często zawodzi mnie gdy chcę objąć jak największy obszar na zdjęciu ostrością. Automat zazwyczaj kadruje wyznaczone pole a pozostałą część tła rozmywa. Dziękuję za udostępnienie symulatora. Ułatwił mi zrozumienie zależności pomiędzy parametrami. Wiem już jak się poprawić 😉

    1. Oczywiście, bezsprzecznie nic nie zastąpi aparatu. Są jednak osoby, które wątpią w to, że mogą samodzielnie zacząć ustawiać ekspozycję. Myślę, że taki symulator aparatu fotograficznego ułatwi im przełamanie pierwszych lodów. Przecież ustawianie ekspozycji okazuje się być proste, jak już się wie, o co w tym chodzi. A dzięki temu pojawiają się nowe możliwości i nowe zdjęcia, które mogą okazać się znacznie ciekawsze. Chociażby w tym symulatorze zdjęcie zrobione przy odpowiednim czasie, który tylko trochę rozmyje ruch śmigła będzie ciekawsze od tego, kiedy śmigło jest zamrożone bardzo krótkim czasem migawki lub całkowicie rozmyte długim.

      1. Przemku,
        W eksperymencie Canona z symulatorem widzę głównie aspekt edukacyjny, przełamujący bariery tkwiące w psychice początkującego właściciela aparatu: strach przed nieznanym. I oczywiście symulator nie zastąpi realnego aparatu. My, tu niektórzy wypowiadający się na blogu, dawno już przestaliśmy myśleć kategoriami nowicjusza, to i mogliśmy łatwo zapomnieć, jak bardzo przed laty chcieliśmy robić piękne zdjęcia zaraz po wyjęciu nowiutkiego aparatu z pudełka. A to bardzo sprzyja myśleniu, że ustawienia automatyczne są najlepsze, bo po to kupowaliśmy zaawansowaną technologię, aby to głównie ona pracowała na to piękno. I nie mówię tu o kolejnym nowym aparacie, kupionym przez starego wyjadacza, ale o pierwszym w życiu zaawansowanym aparacie fotograficznym. Taki „młody” posiadacz będzie na początek miał trudność, aby dobrze zrozumieć instrukcję obsługi, dlatego pęd do fotografowania niesie dla niego zagrożenie przyzwyczajenia się do trybów automatycznych, które wydają mu się proste i nawet nie wymagają znajomości pojęcia ‘ekspozycja’. Ale bywa, że mają potencjał do podstępnego blokowania samodzielności i wejścia w „dorosłość”.
        Ten rodzaj symulatora powinien być dodawany przez producentów aparatów wszystkich marek, do każdego aparatu dla amatorów z dolnej i średniej półki cenowej. I oceniam to, jako dobry ruch marketingowy.

  2. Mileno,
    Odniosę się do Twoich słów: “automatyka często zawodzi mnie gdy chcę objąć jak największy obszar na zdjęciu ostrością”.
    Masz zatem na myśli automatykę fokusa. Rzecz jednak nie polega na tym, aby autofokus zamienić na fokus manualny. Tu wchodzi w grę ewentualna zmiana ustawień pola, na którym autofokus pracuje, a także przydaje się znajomość i stosowanie w praktyce odległości hiperfokalnej.
    Przed laty miałem ten sam ból z nieostrością kadru i przećwiczenie obu wymienionych kwestii radykalnie poprawiło efekt. Co się tyczy hiperfokalnej, to są w Internecie symulatory, które radykalnie pomagają zrozumieć ten zabieg. Jeśli będziesz mieć pytania, zajrzyj tu ponownie.
    Pozdrawiam, Janek

  3. Przemku,
    Chciałem się włączyć do dyskusji z Mileną, ale silnik bloga nie obsługuje kolejnej serii komentarzy pod czyimś postem (brak odnośnika “odpowiedz”). To źle, bo w ten sposób nie można skutecznie prowadzić dłuższych dialogów z tą samą osobą tak, aby zainteresowany otrzymywał powiadomienie mailem, że ktoś do niego się odezwał.
    W tej sytuacji wątpię, czy Milena będzie wiedziała, że skomentowałem jej wypowiedź, chyba że przypadkiem. I myślę, że w interesie bloga jest, aby te dyskusje bywały jak najdłuższe.

    1. Janku. Jeśli Milena zaznaczyła opcję otrzymywania powiadomień przy wpisywaniu komentarza, to dostanie powiadomienie o każdym komentarzu z tego konkretnego wątku. Zwiększyłem też ilość możliwych zagłębień komentarzy. Opcja “odpowiedzi” powinna więc być już widoczna. Dzięki za info.

  4. Dzięki za zwiększenie ilości zagłębień. Ale czy nie uważasz, że kwestia “jeśli zaznaczyła opcję” wymaga rozważenia odwrócenia tego mechanizmu tak, aby zaznaczenie było domyślne, a jedynie jeśli ktoś sobie nie życzy, to może “odfajkować” tę opcję. A tak, jak jest, wymaga to każdorazowo pamiętania o zaznaczeniu przed wysłaniem posta. A to może być zawodne. Pozdrawiam.

      1. Przemku,
        Za moim pomysłem przemawiało przyzwyczajenie z innych portali, gdzie każdy zarejestrowany uczestnik w swoich ustawieniach raz tylko decydował o stałym otrzymywaniu powiadomień i potem nie musiał o tym pamiętać za każdym razem. I tamte rozwiązania chyba nie wchodziły w konflikt z RODO, jak przypuszczam, bo stosowane są nadal.

        Czyli pozostaje nam mieć nadzieję, że każdy rozmówca na Twoim blogu będzie zainteresowany prowadzić aktywną wymianę opinii, a nie tylko wpaść na chwilkę i zniknąć. W przeciwnym przypadku nie będzie z kim dyskutować, bo rozmówca nawet nie dowie się, że ktoś się do niego zwraca.

Dodaj komentarz