Nowe światy - oczka na wodzie

Domowe eksperymenty fotograficzne

Teraz wszędzie namawiają, by pozostać w domu. Nie jest to jednak powód, by rezygnować z radości fotografowania. Przejrzałem wpisy na blogu i znalazłem takie, które być może warto przypomnieć. Zobacz, co możesz robić w domu.

Pęcherzyki powietrza

Nowe światy - oczka na wodzie

Na początek proponuję fotografowanie pęcherzyków powietrza lub plam oleju. Opis stanowiska znajdziesz we wpisie Jak fotografować pęcherzyki powietrza?

Więcej opisów i pomysłów na domowe kadry znajdziesz w kategorii Przepis na zdjęcie. Zapraszam więc do domowych 🏠 eksperymentów fotograficznych 📷.

Ps. Jeśli masz jakieś swoje pomysły na zdjęcia w domu, to podziel się nimi w komentarzu. Co można fotografować nie wychodząc z mieszkania?

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • laboratorium fotograficzne domowe

3 myśli w temacie “Domowe eksperymenty fotograficzne”

  1. Mój pomysł na zajęcia domowe związane z fotografią, to powrót do starych zdjęć (cyfrowych) sprzed kilkunastu lat, gdy nie dysponowałem jeszcze taką techniką obróbkową, jak dziś, a także mój ówczesny sprzęt zdecydowanie ustępował dzisiejszemu. A tamtych starych zdjęć (głównie z wakacji/urlopów/wycieczek) przybywało mi rocznie już nie setkami, a tysiącami. Dlatego w następnych latach, gdy kolejne zdjęcia zasilały mój rodzinny album cyfrowy jeszcze bardziej intensywnie, nie miałem po prostu czasu pomyśleć o powrocie do korekt tamtych najstarszych zdjęć.

    A główne mankamenty tamtych starych fotografii to błędy balansu bieli, szumy, często brak korekt geometrii. To trochę jest tak, jak w przysłowiu o apetycie rosnącym w miarę jedzenia. To, czego nie zauważałem dawniej, dziś nieco razi.

    I myślę, że niejeden fotoamator ma w tym obszarze coś do nadrobienia.

    Pozdrawiam wszystkich!

      1. Nie umniejszając znaczenia, proponowanych przez Ciebie Przemku nowych eksperymentów fotograficznych wypełniających nam czas, to pomysł na korektę starych zdjęć w moim przypadku jest zajęciem na tygodnie, a może i miesiące. Świadczy to o skali dostrzeżonego w moich zbiorach problemu.

        Rzeczywiście, powrót do starych zdjęć wykazuje bez wątpienia na progresję jakościową. Ale, o ile wskazane przeze mnie błędy balansu bieli, czy szumów były w moim przypadku wynikiem używania dawniej aparatów gorzej sobie z tym radzących, to kwestie sugerowanych korekt geometrii wynikają z tego, że używany przeze mnie dawniej software tego nie umiał poprawiać.
        Nie mniej, wraz z nowym sprzętem i oprogramowaniem przyszła niewątpliwie większa wrażliwość na jakościowy aspekt fotografowania. I to jest także ten progres, na który zwróciłeś uwagę.

        Wypływa z tego sugestia dla mniej zaawansowanych fotoamatorów, aby nie ograniczali się do gromadzenia na dysku zdjęć w ogóle bez obróbki, albo z obróbką marnym programem (znam jedne i drugie przypadki).

Dodaj komentarz