Wieczorem, gdy mrok stawał się większy, pojawił się ktoś, kto chciał go zakłócić. Zobaczył ławeczkę. Stała sobie spokojnie. Pomiędzy lampami było jej nie za jasno, nie za ciemno. Tak akurat. Stała i czekała. Może ktoś zmęczony usiądzie, może jakaś para spocznie w miłosnym uścisku. Ale nie tym razem. Kompletnie nie spodziewała się tego co miało za chwilę nastąpić. Przyszedł ten, który zakłóca mrok. I wcale na niej nie usiadł. On ją … oświetlił!
Zobacz jak do tego doszło.
Czytaj dalej Ławeczka i jej właściciel


