Teraz wszędzie namawiają, by pozostać w domu. Nie jest to jednak powód, by rezygnować z radości fotografowania. Przejrzałem wpisy na blogu i znalazłem takie, które być może warto przypomnieć. Zobacz, co możesz robić w domu.

Na początek proponuję fotografowanie pęcherzyków powietrza lub plam oleju. Opis stanowiska znajdziesz we wpisie Jak fotografować pęcherzyki powietrza?
Więcej opisów i pomysłów na domowe kadry znajdziesz w kategorii Przepis na zdjęcie. Zapraszam więc do domowych ? eksperymentów fotograficznych ?.
Ps. Jeśli masz jakieś swoje pomysły na zdjęcia w domu, to podziel się nimi w komentarzu. Co można fotografować nie wychodząc z mieszkania?
Ostatnie wpisy w kategorii - Wieści
- Ostatnie godziny promocji na poradniki, kurs i ściągi fotograficzne - 30.12.2025
- Konkurs Fotograficzny w ramach 13 Jurajskiego Festiwalu Fotograficznego - 17.12.2025
- ŚwiatłoSiła 2025 – relacja z festiwalu foto-video w Sopocie - 17.09.2025
- Letni Festiwal Fotograficzny – 12 PHOTO SUMMER DAY 2025 - 4.08.2025
- Oficjalny wzór znaku "zakaz fotografowania" - 8.04.2025
- Chodzieska Foto Kawa - wieczorny spacer fotograficzny - 27.02.2025
- TOP 5 poradników fotograficznych - 7.02.2025


Mój pomysł na zajęcia domowe związane z fotografią, to powrót do starych zdjęć (cyfrowych) sprzed kilkunastu lat, gdy nie dysponowałem jeszcze taką techniką obróbkową, jak dziś, a także mój ówczesny sprzęt zdecydowanie ustępował dzisiejszemu. A tamtych starych zdjęć (głównie z wakacji/urlopów/wycieczek) przybywało mi rocznie już nie setkami, a tysiącami. Dlatego w następnych latach, gdy kolejne zdjęcia zasilały mój rodzinny album cyfrowy jeszcze bardziej intensywnie, nie miałem po prostu czasu pomyśleć o powrocie do korekt tamtych najstarszych zdjęć.
A główne mankamenty tamtych starych fotografii to błędy balansu bieli, szumy, często brak korekt geometrii. To trochę jest tak, jak w przysłowiu o apetycie rosnącym w miarę jedzenia. To, czego nie zauważałem dawniej, dziś nieco razi.
I myślę, że niejeden fotoamator ma w tym obszarze coś do nadrobienia.
Pozdrawiam wszystkich!
Jak najbardziej. Powrót do zdjęć zrobionych wcześniej daje też ogląd jakie zrobiliśmy postępy. I to jest ten optymistyczny akcent, bo widać, że jest progres i nowe zdjęcia są lepsze.
Nie umniejszając znaczenia, proponowanych przez Ciebie Przemku nowych eksperymentów fotograficznych wypełniających nam czas, to pomysł na korektę starych zdjęć w moim przypadku jest zajęciem na tygodnie, a może i miesiące. Świadczy to o skali dostrzeżonego w moich zbiorach problemu.
Rzeczywiście, powrót do starych zdjęć wykazuje bez wątpienia na progresję jakościową. Ale, o ile wskazane przeze mnie błędy balansu bieli, czy szumów były w moim przypadku wynikiem używania dawniej aparatów gorzej sobie z tym radzących, to kwestie sugerowanych korekt geometrii wynikają z tego, że używany przeze mnie dawniej software tego nie umiał poprawiać.
Nie mniej, wraz z nowym sprzętem i oprogramowaniem przyszła niewątpliwie większa wrażliwość na jakościowy aspekt fotografowania. I to jest także ten progres, na który zwróciłeś uwagę.
Wypływa z tego sugestia dla mniej zaawansowanych fotoamatorów, aby nie ograniczali się do gromadzenia na dysku zdjęć w ogóle bez obróbki, albo z obróbką marnym programem (znam jedne i drugie przypadki).