Wyobraź sobie, że uczestniczysz w jakichś warsztatach fotograficznych. Większość uczestników wyciąga swoje zaawansowane lustrzanki, w torbach trzyma po kilka obiektywów, a ty się zastanawiasz, czy ze swoim amatorskim lustrem i kitowym szkłem jesteś we właściwym miejscu.
Czy spotkałeś się z takim problemem? Podchodzisz do obiektu, ustawiasz aparat, jest ciemno więc odpalasz lampę błyskową i pstryk. A na fotce wyskakuje po środku, od dołu, ogromny cień. Tak jak na zdjęciu poniżej.
Poniżej kilka linków, które być może również Ciebie zainteresują:
Złapać spadającą gwiazdę cyfrówką „Obecnie jesteśmy w naprawdę komfortowej sytuacji, a to dlatego, że trudno wyobrazić sobie lustrzankę cyfrową, która nie nadaje się do fotografii meteorów. Co więcej, problemów nie mamy także z optyką.”
Fotografowanie w nocy „Odpowiednie wykorzystanie scenerii zmierzchu i nocy, nada fotografiom klimat niemożliwy do uzyskania na żadnych innych zdjęciach, robionych w ciągu dnia.”
Poniższe zdjęcie chciałem jakoś ciekawie nazwać, ale brakuje mi pomysłu. Dlatego proponuję zabawę. W komentarzu napisz proszę jaki tytuł/podpis powinno mieć to zdjęcie.
Przedstawia ono fragment liścia z cieniem nasionka od dmuchawca.
Zostałem ostatnio zapytany, czy warto szkolić się w robieniu lepszych zdjęć, czy są jakieś szanse, aby być lepszym w fotografowaniu, czy może lepiej odpuścić sobie temat, bo i tak z tego nic nie wyjdzie.
Strona korzysta z ciasteczek w celu analizy statystycznej ruchu. Możesz to zaakceptować lub wyłączyć obsługę ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki.