To dopiero była niespodzianka. Dość późnym wieczorem, po nocnych zdjęciach wróciłem do domu. A tam czekał na mnie jeż. Pewnie się nie spodziewał, że ktoś o tej porze może go zobaczyć. Zwłaszcza ktoś dwunożny z czarną skrzynką, która błyska światłem. Być może nawet się trochę przestraszył. Ale później strząsnął strach i na krótkich nóżkach szybciutko podreptał w bezpieczną dla niego otchłań ciemności.
Ostatnie wpisy w kategorii - Zdjęcia
- Moje zdjęcia w kalendarzu 2026 promującym Chodzież - 12.01.2026
- Poranny foto-spacer po świątecznej Chodzieży (balans bieli i linie wiodące) - 9.12.2025
- Od realizmu do abstrakcji – wieczorne zdjęcia na cmentarzu w Chodzieży - 7.11.2025
- Zatrzymuj ulotne chwile - 17.10.2025
- Czasami po prostu ma się farta — zdjęcia z odbiciem na Rynku w Poznaniu - 1.10.2025
- Są mgły, są i krople - jak uchwycić magię ukrytą w szarości - 9.09.2025
- Góra Ochodzita na wschody i zachody, na dzień i w nocy - 28.06.2025


„Przytulny” jegomosc 🙂
Pewnie szukał pomocy.Jeżom trzeba teraz pomagać bo potrzebują wody,a czasem jedzenia.Dobrze jest zostawić dla nich spodeczek z wodą.U mnie mieszka cała rodzinka ,podjadają z kociej michy i piją wodę razem z ptakami z dużej podstawki pod doniczkę.