W miniony wtorek wychodząc z domu zauważyłem przepiękną tęczę. Nie zastanawiając się zbyt długo cofnąłem się po aparat i szybko nad jezioro. Udało mi się zrobić kilka zdjęć zanim zniknęła.
Ps. Jednak zdjęcia nie pokazują do końca tego, co było widać na żywo.
Ostatnie wpisy w kategorii - Zdjęcia
- Moje zdjęcia w kalendarzu 2026 promującym Chodzież - 12.01.2026
- Poranny foto-spacer po świątecznej Chodzieży (balans bieli i linie wiodące) - 9.12.2025
- Od realizmu do abstrakcji – wieczorne zdjęcia na cmentarzu w Chodzieży - 7.11.2025
- Zatrzymuj ulotne chwile - 17.10.2025
- Czasami po prostu ma się farta — zdjęcia z odbiciem na Rynku w Poznaniu - 1.10.2025
- Są mgły, są i krople - jak uchwycić magię ukrytą w szarości - 9.09.2025
- Góra Ochodzita na wschody i zachody, na dzień i w nocy - 28.06.2025





Przemku ale miałeś szczęście że zaóważyłeś coś takiego że miałeś blisko do jeziora, bo gdybyś miał dalej jechać to wszystko by uciekło i zostało by kwaśna mina ale gratulacje że Ci się udało pozdrawiam z Zakopanego
Super fotka.Jakim sprzętem operujesz.
@Sławek. Obecnie korpus Canon EOS 50D, obiektywy: Canon 15-85, Sigma 10-20, Sigma 70-300, Pancolar 80, Raynox M-250, plus filtry, lampy błyskowe, blendy itd.
Coś wspaniałego, Osobiście jeszcze nigdy nie spotkałem pełnej tęczy „pełnej obręczy”:) gratuluje