Zdjęcia z tarczą Słońca nisko nad horyzontem albo z Księżycem wschodzącym nad znajomym krajobrazem mają w sobie coś, co przyciąga wzrok. Przez lata takie kadry zawdzięczałem przeważnie przypadkowi. Znalazłem się we właściwym miejscu, słońce akurat zachodziło tam, gdzie trzeba, wystarczyło wtedy nacisnąć spust migawki i gotowe.
Takie zdjęcia da się jednak zaplanować. Słońce i Księżyc poruszają się po ściśle określonych trajektoriach. Wystarczy wiedzieć, gdzie i kiedy się pojawią. Właśnie w tym celu przygotowałem planer położenia Słońca i Księżyca. W tym wpisie pokażę Ci, co on potrafi i jak z niego korzystać. Na koniec poznasz jeszcze dwie sprawy, o których tego typu planery nie mówią, a które mogą mieć ogromny wpływ na uzyskany efekt i czy w ogóle zdjęcie wyjdzie.
Słońce nie wschodzi codziennie w tym samym miejscu
Zacznę od rzeczy, która dla niektórych osób może być niespodzianką. Słońce wschodzi niemal dokładnie na wschodzie i zachodzi niemal dokładnie na zachodzie tylko dwa razy w roku, w okolicach równonocy, kiedy mamy początek astronomicznej wiosny i jesieni. Przez resztę roku punkt wschodu i zachodu wędruje wzdłuż horyzontu.
U mnie, w Chodzieży, w czerwcu Słońce wschodzi na północnym wschodzie, w kierunku ok. 47°, a w grudniu na południowym wschodzie, w kierunku ok. 130°. To różnica ponad 80°. Z zachodem jest tak samo. Latem Słońce zachodzi na północnym zachodzie (ok. 313°), zimą na południowym zachodzie (ok. 230°).
W praktyce oznacza to, że kadr ze Słońcem zachodzącym za konkretną wieżą kościoła, drzewem na polu czy pomostem nad jeziorem uda się tylko w określone dni w roku. Planer pomoże Ci te dni znaleźć.

Słońce o wschodzie złapane bezpośrednio na przedłużeniu mola nad jeziorem Chodzieskim – 17.02.2025 r.
Co pokazuje planer
Planer działa w przeglądarce, również na telefonie, więc możesz z niego korzystać w domu przy planowaniu zdjęć, jak i w terenie. Potrzebuje tylko dostępu do internetu, aby wczytać mapę.
Najważniejsze elementy to:
- Mapa z kierunkami. Od wybranego miejsca rozchodzą się linie pokazujące, skąd wzejdzie i gdzie zajdzie Słońce oraz Księżyc. Osobna, grubsza linia pokazuje, gdzie Słońce lub Księżyc jest w tej chwili, czyli o godzinie ustawionej suwakiem. Linie sięgają aż do krawędzi mapy, więc łatwo sprawdzisz, przez jakie miejsca przechodzi dany kierunek.
- Suwak godziny. Przesuwając go, widzisz, jak Słońce i Księżyc wędrują po niebie. Na bieżąco odczytasz ich kierunek (azymut) i wysokość nad horyzontem. Mała ikona obok wysokości pokazuje, czy dane ciało jest nad horyzontem, czy pod nim. Pasek pod suwakiem jest pokolorowany porami dnia: noc, zmierzch, niebieska godzina, złota godzina, dzień.
- Suwak dnia roku. Tego brakowało mi przy innych tego typu planerach. Przesuwasz nim datę przez cały rok i obserwujesz, jak zmienia się kierunek wschodu i zachodu. Przyciski „−1 dzień” i „+1 dzień” pozwoli Ci trafić dokładnie w wybrany dzień. Poniżej widzisz azymut i wysokość wschodu oraz zachodu Słońca i Księżyca.
- Wykres wysokości Słońca i Księżyca dla całej doby, na tle pasów pokazujących pory dnia.
- Karty z wynikami. Znajdziesz tam godziny wschodu, zachodu i maksymalną wysokość Słońca, długość dnia, początek i koniec złotej oraz niebieskiej godziny, świty i zmierzchy (cywilny, żeglarski i astronomiczny), a także dane Księżyca: fazę, oświetlenie, godziny i kierunki wschodu oraz zachodu.
Miejsce wybierasz na kilka sposobów. Możesz wpisać nazwę miejscowości, kliknąć mapę, przeciągnąć pinezkę albo użyć przycisku „Moja lokalizacja”. Jeśli znasz dokładne współrzędne swojego stanowiska, wpisujesz je ręcznie. Planer wszystkie godziny podaje w czasie lokalnym wybranego miejsca, więc możesz z niego korzystać także przed wyjazdem za granicę bez przeliczania czasu na miejscu.




Przejdź do strony z planerem położenia Słońca i Księżyca.
Jak zaplanować sesję krok po kroku
Jeśli chcesz przykładowo sfotografować Słońce zachodzące bezpośrednio nad linią torów lub za konkretnym drzewem, budynkiem:
- Ustal miejsce, z którego będziesz fotografował/fotografowała. Wyszukaj okolicę, przybliż mapę i ustaw pinezkę dokładnie w to miejsce. Na początku liczy się Twoje stanowisko, a nie fotografowany obiekt. Oczywiście, jeśli chcesz fotografować o zachodzie, to wybrane miejsce musi być mniej więcej po wschodniej stronie względem obiektu.
- Odszukaj na mapie obiekt, który ma się znaleźć w kadrze lub kierunek, z którego chcesz, by świeciło Słońce. Wyobraź sobie linię od pinezki do tego obiektu.
- Przesuwaj suwak dnia roku i obserwuj linię zachodu Słońca. W pewnym momencie przejdzie ona przez Twój obiekt. Przyciskami „−1 dzień” i „+1 dzień” dopasuj datę dokładnie. Warto przy tym wiedzieć, że ten sam układ powtarza się dwa razy w roku. Wyjątkiem są kierunki najbardziej wysunięte na północ i na południe, które wypadają w okolicach przesileń.
- Sprawdź godzinę. W ramce „Słońce” odczytasz godzinę i azymut zachodu Słońca. Suwakiem godziny możesz zmienić czas i zobaczyć, jak nisko będzie Słońce na kilkadziesiąt minut przed zachodem. Dopasuj datę przybycia do pożądanej wysokości Słońca.
- Zaplanuj przyjazd z zapasem. Sam staram się być na miejscu ok. 30–45 minut przed zachodem. Mam wtedy czas, aby poszukać odpowiedniego miejsca, kadru i spokojnie poczekać na właściwy moment. Gdy on już przyjdzie, czasu na zdjęcia jest naprawdę niewiele. Słońce cały czas się przesuwa (Ziemia się obraca), co zmienia jego pozycję w kadrze.

Z Księżycem postępujesz tak samo. Warto jednak mieć na uwadze to, że Księżyc zmienia swoje położenie znacznie szybciej niż Słońce. Kierunek jego wschodu potrafi przesunąć się o kilka stopni z dnia na dzień. Dlatego przy Księżycu precyzyjny wybór dnia ma jeszcze większe znaczenie.
Przy okazji dobrze wiedzieć o jednym sprawdzonym sposobie na zdjęcia Księżyca nad krajobrazem. W dniu pełni Księżyc wschodzi zwykle mniej więcej wtedy, gdy zachodzi Słońce. Dzień przed pełnią robi to najczęściej ok. 40 minut przed zachodem Słońca. Jego tarcza jest wtedy niemal pełna, a krajobraz wciąż oświetla ciepłe, wieczorne światło słoneczne. Nie musisz więc wybierać między Księżycem a dobrze oświetlonym pierwszym planem. Planer pokaże Ci, jak to wygląda w wybranym miesiącu.
Godzina zachodu to nie godzina fotografowania z tarczą nad horyzontem
Ten szczegół łatwo przeoczyć. Godzina zachodu Słońca podawana w planerze, w aplikacjach i w kalendarzach oznacza moment, w którym górna krawędź tarczy znika pod horyzontem. Rano jest odwrotnie. Godzina wschodu to moment, w którym pojawia się górna krawędź tarczy. W obu przypadkach Słońca jako całej tarczy już lub jeszcze nie widać.
Jeśli więc chcesz mieć w kadrze pełną tarczę Słońca tuż nad horyzontem, potrzebujesz chwili wcześniejszej przy zachodzie albo późniejszej przy wschodzie. Dobrym punktem odniesienia jest wysokość ok. 0,5° na odczycie wysokości Słońca pod suwakiem zmiany godziny. Tarcza Słońca ma średnicę mniej więcej pół stopnia, więc przy takiej wysokości cała jest widoczna, a jej dolna krawędź wisi tuż nad horyzontem. U nas zdarza się to kilka minut przed zachodem lub po wschodzie.
Jest jednak druga, mniej oczywista sprawa. Słońce opada do horyzontu nie pionowo, tylko po skosie. Wieczorem przesuwa się przy tym w prawo, czyli na północ. Gdy wisi 0,5° nad horyzontem, znajduje się ok. 1–1,5° bardziej na lewo, czyli na południe, niż miejsce, w którym za chwilę zajdzie. Rano jest podobnie. Tuż po wschodzie Słońce jest już kawałek na prawo od miejsca, w którym wzeszło, czyli także na południe.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli linia zachodu Słońca przechodzi idealnie przez Twój obiekt, to tarcza nad horyzontem będzie obok niego. Aby mieć ją dokładnie nad obiektem, możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy. Zmienić datę lub zmienić miejsce, z którego fotografujesz.
Zmiana daty fotografowania
Punkt zachodu nie przesuwa się każdego dnia o tyle samo. Wiosną i jesienią wędruje szybko i wtedy wystarczy przyjść ok. 2 dni wcześniej lub później. Im bliżej czerwca albo grudnia, tym wolniej się przesuwa i tym więcej dni potrzeba. W okolicach przesileń, w drugiej połowie czerwca i grudnia, prawie stoi w miejscu, więc zmiana daty niewiele daje i lepiej przesunąć się w terenie.
W którą stronę przesunąć datę? Od czerwca do grudnia punkt zachodu wędruje na południe, więc wybierasz się na zdjęcia kilka dni wcześniej. Od grudnia do czerwca wędruje na północ, więc przychodzisz kilka dni później. Ze wschodem jest tak samo.
Nie musisz tego liczyć ani zapamiętywać, bo planer pokaże Ci to w kilka chwil:
- Ustaw w planerze dzień, w którym linia zachodu przechodzi przez Twój obiekt.
- Przesuń suwak godziny tak, aby wysokość Słońca w okienku „Słońce” wynosiła ok. 0,5°. Linia „Słońce teraz” pokaże, gdzie będzie wtedy tarcza.
- Klikaj „−1 dzień” lub „+1 dzień” i po każdej zmianie popraw godzinę tak, aby wysokość znów wynosiła ok. 0,5°.
- Gdy linia „Słońce teraz” przejdzie przez Twój obiekt, masz właściwy dzień i godzinę.

Zachód słońca nad torami – 28 lipca 2024 r.
Zmiana miejsca fotografowania
W okolicach przesileń, w czerwcu i grudniu, zmiana daty niewiele daje, bo punkt wschodu i zachodu prawie stoi w miejscu. Wtedy łatwiej jest przesunąć się w terenie. Stań twarzą do fotografowanego obiektu i przejdź w bok o ok. 2,5% odległości do niego. Wieczorem w prawo, rano w lewo. Jeśli drzewo stoi 100 m od Ciebie, wystarczy przejść ok. 2,5 m. W planerze możesz przeciągnąć pinezkę w miejsce, z którego linia „Słońce teraz” przy wysokości ok. 0,5° trafia w obiekt. To zresztą dobry sposób przez cały rok, gdy zależy Ci na konkretnym dniu i szukasz odpowiedniego miejsca na ustawienie statywu.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Planer liczy wszystko dla idealnie płaskiego horyzontu. W terenie rzadko taki masz. Pas lasu, wzgórze czy zabudowania sprawią, że Słońce schowa się wcześniej, niż wynika to z obliczeń. Przy horyzoncie Słońce obniża się o 1° w ok. 7 minut wiosną i jesienią oraz ok. 9–10 minut w czerwcu i grudniu. Jeśli więc linia drzew wznosi się na wysokość ok. 1°, zachód za nią nastąpi mniej więcej tyle wcześniej.
Aby z pewnym przybliżeniem ocenić wysokość kątową, możesz posłużyć się dłonią obserwowaną przed sobą na wyprostowanej ręce. Szerokość małego palca to wtedy ok. 1°, kciuka ok. 2°, trzy środkowe palce to ok. 5°, a pięści ok. 10°. Działa to podobnie u większości osób, bo dłoń jest mniej więcej proporcjonalna do długości ręki. Znając jednak taką przybliżoną wysokość kątową obiektu, możesz ocenić, ile minut później będzie wschód lub wcześniej zachód Słońca nad tym obiektem.
Złota i niebieska godzina to wyliczenia, a nie gwarancja
Planer, podobnie jak inne aplikacje, podaje, kiedy zaczyna się i kończy złota oraz niebieska godzina. Warto wiedzieć, skąd się te godziny biorą. To wyłącznie obliczenia oparte na wysokości Słońca. W moim planerze przyjąłem, że złota godzina trwa, gdy Słońce znajduje się między 4° pod horyzontem a 6° nad nim. Niebieska trwa, gdy jest 4–6° pod horyzontem. Inne aplikacje przyjmują nieco inne granice, dlatego ich godziny mogą się różnić.
To, czy w tym czasie rzeczywiście zobaczysz ciepłe, złote światło albo głęboki błękit nieba, zależy od dwóch rzeczy, których żaden kalkulator nie przewidzi. Pierwsza to zachmurzenie, a druga to kierunek, w którym fotografujesz.
Wieczorem niebo po stronie zachodniej jest jaśniejsze od wschodniego, bo tam schowało się Słońce. Rano jest odwrotnie. Ale różnica dotyczy nie tylko jasności. Zupełnie inny może być wtedy kolor nieba i światło, które ono tworzy.
Najlepiej pokażą to dwa zdjęcia, które zrobiłem wieczorem z mostu nad Notecią. Najpierw fotografowałem zachód Słońca. Niebo na zachodzie było pomarańczowo-złote, a rzeka odbijała to ciepłe światło jak lustro.


Gdy kończyłem, odwróciłem się. Zobaczyłem, że niebo po przeciwnej, wschodniej stronie też ma piękny kolor, choć zupełnie inny. Zamiast pomarańczy były tam lekki róż i błękit. Na wschodzie nie ma oślepiającego źródła światła, więc całość była spokojniejsza, bardziej pastelowa, z mniejszym kontrastem. Między tymi dwoma zdjęciami minęły zaledwie 2 minuty. Ten sam wieczór, to samo miejsce, tylko kierunek inny i zupełnie inny efekt.
Planer to mapa, a nie gwarancja
Obliczenia w planerze są robione z dokładnością zwykle do 1–2 minut. Pokażą Ci, gdzie i kiedy pojawi się Słońce lub Księżyc, ile potrwa złota i niebieska godzina i z której strony padnie światło. Nie pokażą natomiast, jakie będzie niebo. To zawsze zostaje do sprawdzenia na miejscu. Dla mnie właśnie w tym tkwi urok takich zdjęć. Plan daje pewność, że będziesz w dobrym miejscu o dobrej porze, a resztę dopisze pogoda i twoje umiejętności.
Zachęcam Cię, abyś wypróbował/wypróbowała planer położenia Słońca i Księżyca przy najbliższym wyjściu w plener. Wybierz jedno miejsce, które dobrze znasz i sprawdź, kiedy w tym roku Słońce lub Księżyc zajdzie lub wzejdzie dokładnie tam, gdzie chcesz.
Udanych zdjęć!
Ostatnie wpisy w kategorii - Fotografia
- Jak zamrozić ruch na zdjęciu? Dobierz czas migawki do prędkości i kierunku ruchu - 12.10.2026
- Czy potrafisz to szybko ustawić w swoim aparacie? - 8.10.2026
- Irix 11 mm - pierwsze spojrzenie przez bardzo szeroki kąt widzenia - 8.06.2026
- Jak robić ostre zdjęcia? Cz. 1 - Ostrość a ekspozycja - 3.06.2026
- Jak fotografować paprocie? Światło, linie i spirale w kadrze - 11.05.2026
- Mocne punkty w kadrze: trójpodział, złoty podział i inne - jak to ogarnąć - 8.05.2026
- Dlaczego warto poznać zasady kompozycji, nawet jeśli planujesz je łamać? - 5.05.2026


