Jak oszukać oko?

Czy na pewno, to co widzisz jest takie jakim się wydaje?

Jest wiele sytuacji, w których widzimy zupełnie, co innego niż faktycznie ma miejsce. A to za sprawą naszych doświadczeń i interpretacji tego, co widzi wzrok przez nasz mózg. Bardzo fajnie jest to przedstawione w poniższym filmie.

Pokazane są tam pewne mechanizmy funkcjonowania wzroku oraz sytuacje, w których nasz mózg daje się oszukać. Film “Oszukać oko” pochodzi z programu “Laboratorium XXI wieku” emitowanego przez Telewizję Polską. Dostępny jest tutaj.

Ps. O złudzeniach optycznych swojego czasu pisałem też tutaj.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • jak fotografować oko

2 myśli nt. „Jak oszukać oko?”

  1. Oj, panie Przemku, wpis dla wpisu, nic nie wnosi i śladowo związany z fotografią.
    \Chyba że chciał pan wkurzyć odwiedzających.

  2. Sam wpis może nic nie wnosi, ale film, do którego umieszczony jest link już tak. A sposób funkcjonowania zmysłu wzroku (nie tylko oka) jest o tyle związany z fotografią, że determinuje sposób odbioru obrazu przez obserwatora. Warto głębiej się nad tym zastanowić. Dwie osoby o odmiennych doświadczeniach życiowych mogą różnie interpretować to co widzą. Zrobiłem kiedyś zdjęcie furtki, w której na dole był wycięty otwór, by pies mógł swobodnie przez nią wchodzić i wychodzić. Gdy robiłem zdjęcie pies wytknął głowę i spokojnie przyglądał się otoczeniu. Ktoś umieścił komentarz przy tym zdjęciem “Biedny pies”, a pies wcale nie był “biedny” bo miał swobodę poruszania się. Ktoś po prostu mógł mieć wrażenie, że pies utknął pod furtką i nie może wyjść. Ktoś inny mógłby odczytać ten obraz jako zagrożenie dla ludzi, bo pies przecież na swobodzie. A może za furtką pies był na łańcuchu, a właściciel zrobił tylko takie psie okienko na świat?

    Film “Oszukać oko” pokazuje również, że to, co widzimy, np. jasność jakiegoś obszaru, czy nawet barwa, jest związana w kontekstem. Człowiek nie jest wstanie tak jak światłomierz określić ilości światła tylko na podstawie tego, co widzi. Musi mieć porównanie do czegoś. A to oznacza, że jeśli na zdjęciu nie ma elementów o znanej obserwatorowi jasności, to nie będzie on wstanie określić, czy fotograf dobierając ekspozycję zdjęcia celowo je np. niedoświetlił lub prześwietlił. Wiedząc to można zacząć celowo pokazywać coś w odmienny sposób lub ukazywać inną rzeczywistość. Przykładowo oświetlając obiekt i balansując światłem sztucznym z lampy błyskowej względem dziennego można zmieniać wrażenie jasności światła dziennego i symulować czas robienia zdjęcia: dzień, popołudnie, wieczór, noc. Moc światła sztucznego determinuje skalę możliwej symulacji. Pokazuję to kolejnym wpisie Jak balansować światłem zastanym i z lampy błyskowej?

    Ps. Przed chwilą chciałem wejść na ten film, ale jest tylko komunikat “materiał jest obecnie niedostępny, spróbuj ponownie za chwilę”. Więc widać, że trzeba się wstrzelić w czas mniejszego obciążenia serwera.

Dodaj komentarz