Nareszcie można chłonąć słońce i otaczającą przyrodę. Taką pogodę lubię. Rano nie ma jeszcze upałów. Wszędzie zielono. A dzisiaj jeszcze kilka w miarę udanych zdjęć. Takie nawet krótkie wyjścia nad jezioro dają spory zastrzyk energii. Już o tym pisałem, ale nie ma to jak kontakt z przyrodą i powrót z fotospaceru, ze strzałami wartymi pokazania. Poniżej poranne ujęcia na dobry początek dnia.
W dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada odwiedzamy cmentarze. Jest to dzień zadumy i wspomnień bliskich nam osób. Wieczorem tysiące zapalonych zniczy tworzy jedyne w swoim rodzaju światło. Warto wtedy sięgnąć po aparat i spróbować to uwiecznić.
Wczorajsza pogoda była niesamowita. Ponieważ prawie cały dzień padało, raz mocniej raz słabiej, utworzyły się liczne kałuże. Asfalt też był mokry. Postanowiłem więc wybrać się na wieczorny spacer z aparatem. Chciałem sfotografować jakieś ciekawe odbicia w wodzie, złapać jakieś abstrakcje. Początkowo pogoda sprzyjała zdjęciom. Przestało padać, była dobra widoczność, nawet Księżyc pojawił się nad jeziorem. Jednak po pewnym czasie, ktoś zmienił mi plany i zesłał mgłę. I wtedy dopiero się zaczęło …
Poniżej kilka zdjęć z wczorajszego, wieczornego spaceru.
Zobacz te dwa zdjęcia. Jedno zostało zrobione przez normalny filtr szary, drugie przez szybkę do maski spawalniczej. Czy widać różnicę? Widać, ale czy jesteś wstanie określić przez jaki filtr zostało zrobione dane zdjęcie?
Jak obstawiasz, które zdjęcie zostało zrobione przez filtr szary, a które przez szybkę spawalniczą? Napisz w komentarzu.
Strona korzysta z ciasteczek w celu analizy statystycznej ruchu. Możesz to zaakceptować lub wyłączyć obsługę ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki.