Grudzień i styczeń to miesiące, w których wschód słońca w Polsce jest najpóźniej. Nie trzeba się więc bardzo wcześnie zrywać. Siódma rano jest wystarczająca. Możesz wtedy przed świtem fotografować miejskie iluminacje z rozjaśniającym się stopniowo niebem w tle.
Wybrałem się więc rano na zdjęcia. Przed siódmą było jeszcze ciemno. Planowałem wcześniej wieczorem pójść na Rynek sprawdzić świąteczne oświetlenie, ale jakoś nie wyszło. Postanowiłem więc, że zrobię to teraz. Do wschodu słońca było ponad godzinę, więc miałem czas, by spokojnie pochodzić i wyszukać odpowiedniego kadru.
Świąteczne oświetlenie na Rynku – gra światła i refleksów
Już z daleka było widać, że drzewa wokół Rynku są obwieszone girlandami światła. Większość z nich miała drobne lampki zwisające z konarów – część w barwie ciepło-białej, część zimno-białej. Pośrodku Rynku stała wysoka, może nawet dziesięciometrowa choinka, oświetlona łańcuchem ciepłych lampek.
Rynek o siódmej rano był niemal pusty. Mijałem tylko pojedyncze osoby śpieszące pewnie do pracy. Temperatura kilka stopni na plusie, w miarę ciepło jak na tę porę roku.
W nocy musiało padać, bo ciemna kostka brukowa była jeszcze trochę wilgotna i miała połyskliwy charakter. To oczywiście świetna sprawa, bo światło lamp i girland odbijało się w jej powierzchni. Tworzyły się dodatkowe refleksy.
Szukałem kompozycji, która połączy jak najwięcej świetlnych elementów. Na jednym zdjęciu udało mi się uchwycić oświetlone drzewa, lampy miejskie, odbicia w mokrej nawierzchni, zwisające lampki z drzewa, pod którym stałem, a do tego niebo na wschodzie, które przed chwilą zaczęło się czerwienić.
Takie niebo świetnie dopełniło kadr ze świątecznymi światłami na Rynku.
Balans bieli?
Powyższe zdjęcie może być ciekawym przykładem, jak balans bieli wpływa na postrzeganie koloru. Tutaj jest na 4250 K. Jest to balans bieli, pomiędzy światłem z lamp ulicznych a światełkami zwisającymi z drzewa. Te maiły barwę zimno-białą. Sodowe lampy uliczne to 2000 K, lampki na drzewach oceniam na jakieś 6 do 7 tysięcy K. Przy tym ustawieniu balansu bieli lampy sodowe są widoczne na zdjęciu jako bardzo ciepłe, pomarańczowe, a lampki na drzewie jako w zasadzie niebieskie. W postprodukcji podniosłem trochę nasycenie barw.
PS Zazwyczaj w zmiennych warunkach oświetleniowych pracuję na ustawionym w aparacie automatycznym balansie bieli. Jeśli coś się nie będzie zgadzało i pomiar aparatu się pogubi, to wprowadzam odpowiednią korektę na etapie obróbki zdjęcia w programie graficznym. Fotografuję z zapisem zdjęć do formatu RAW, a ten daje możliwość późniejszej bezproblemowej jego zmiany. Jeśli chcesz samodzielnie w aparacie ustawić konkretny balans bieli, to przy miejskich zdjęciach nocnych możesz zacząć od wartości 4000 K. Jest to w miarę uniwersalne ustawienie przy tego typu zdjęciach.
Więcej o pracy z różnymi źródłami światła i balansie bieli przeczytasz we wpisie: Jak ustawić balans bieli w aparacie? [fotografia od podstaw – poradnik].
Oto kolejne złapane wtedy jeszcze zdjęcia:
Przed wschodem słońca nad jeziorem
Później poszedłem nad jezioro Chodzieskie. Tutaj zmieniłem podejście do fotografowania. Woda falowała przez lekki wiatr, który marszczył taflę jeziora. To idealna sytuacja do zastosowania dłuższych czasów naświetlania, by je wygładzić.
Linie prowadzące w kadrze
Nad jeziorem jest molo i kilka pomostów. Zrobiłem więc zdjęcia z tymi elementami jako liniami prowadzącymi wzrok w kadrze. Podświetlone na różowo niebo dawało ciepły akcent kolorystyczny w centrum kadru. Linie więc prowadziły do niego.
O kompozycji zdjęć i wykorzystaniu linii prowadzących napisałem osobny materiał. Zajrzyj do 7 sposobów na linie prowadzące (wiodące), które ulepszą twoje zdjęcia [Kompozycja w fotografii].
Oto kolejne złapane jeszcze nad jeziorem zdjęcia:
Ustawienia aparatu, których użyłem
Fotografowałem aparatem OM-1 mark II z obiektywem 12-100mm f/4. Stabilizacja w tym zestawie działa tak dobrze, że śmiało mogę robić zdjęcia z ręki nawet przy czasie naświetlania do 1 sekundy, a czasami nawet dłuższym.
Jeśli nie masz tak skutecznej stabilizacji to, zamiast niej możesz oczywiście wykorzystać statyw. Wtedy jeszcze dłuższe czasy naświetlania nie będą problemem.
Na Rynku przysłonę w obiektywie miałem otwartą maksymalnie, czyli f/4. Aparat w trybie preselekcji przysłony sam dobierał czas naświetlania. Gdy widziałem, że czas robi się dłuższy od 1 sekundy, podnosiłem wartość ISO. Maksymalnie było to jednak tylko ISO 400.
Nad jeziorem przymknąłem przysłonę i uruchomiłem w aparacie funkcję „Live ND”, która symuluje działanie filtra szarego. Chciałem wydłużyć czas naświetlania, by wygładzić wodę. Tutaj miałem czasy nawet do 6 sekund – i to wszystko z ręki. Na poniższym zdjęciu dodatkowo widać, że wiatr ruszał gałązkami drzewa. Przez to zdjęcie nie jest już takie spokojne, jest bardziej dynamiczne.
Oczywiście tradycyjny filtr szary, nakręcany na obiektyw sprawdzi się również znakomicie. Wystarczy tu wersja ND16 (-4 EV) lub ND32 (-5 EV).

ISO 200, f/9, czas: 6 s, Live ND – 5 EV.
Zaletą fotografowania w grudniu i styczniu jest to, że nie musisz budzić się o świcie. O siódmej rano możesz złapać i miejskie światła, i krajobraz przed wschodem słońca. To naprawdę robi różnicę, gdy porównać to ze wstawaniem o czwartej latem. Dlatego właśnie nie mam zbyt dużo zdjęć wschodów słońca robionych w lipcu i sierpniu 😀.
Udanych zdjęć!
Przy tej okazji zapraszam do zapoznania się z poradnikiem fotograficznym „Magia nocnych zdjęć”.

Ostatnie wpisy w kategorii - Fotografia
- Jak fotografować zorzę polarna? Poradnik dla początkujących - 27.01.2026
- Kiedy i jaką przysłonę stosować? Praktyczny przewodnik - 4.12.2025
- Dynamika światła w fotografii krajobrazowej o świcie - 25.11.2025
- Jak rozwijać fotograficzne widzenie? Trening oka fotografa - 25.11.2025
- Jak fotografować Księżyc – praktyczny poradnik dla początkujących - 29.10.2025
- Podświetlone chmury – fotografuj przed wschodem i po zachodzie słońca - 25.10.2025
- Jak fotografować jesień - inspiracje i poradnik dla początkujących - 16.10.2025










