Czy wolno poprawiać wygląd modelki w reklamie?

We wczorajszym odcinku programu “Tomasz Lis na żywo” zaproszeni goście rozmawiali o wykorzystywaniu w reklamie “poprawionych” za pomocą programu graficznego zdjęć modelek. Dalej podaję link do nagrania. Czy takie praktyki powinny być zakazane, czy może i tak już wszyscy o tym wiedzą, więc nie ma co się nad tym roztrząsać, a w magazynach przecież przyjemniej jest oglądać ładne twarze?

Jak łatwo takie poprawki zrobić samemu np. w programie Lightroom pokazuję we wpisie Wygładzanie skóry i retusz twarzy.

Napisz proszę w komentarzu, co sądzisz na ten temat. Czy zdjęcia modelek w reklamie powinny być ulepszane? A jeśli to nie jest reklama, tylko zdjęcie koleżanki, mamy, cioci, to czy wtedy powinno się retuszować i odmładzać, czy raczej pozostać w zgodzie z duchem naturalizmu i pokazywać osoby takie, jakimi są?

Linki do audycji:
Tomasz Lis na żywo – Katarzyna Piekarska i Agata Młynarska, 12.03.2012
„Tomasz Lis na żywo”: Katarzyna Piekarska o reklamach kosmetyków

9 myśli nt. „Czy wolno poprawiać wygląd modelki w reklamie?”

  1. Witam! Ja myślę, że powinno się retuszować twarze modelek. Popatrzmy na to w ten sposób, idzie piękna modelka na sesje zdjęciową, ma pryszcza na poliku i co zostawiamy go? Nie, bo kto by chciał oglądać pryszczatą modelkę na okładce czasopisma. Tak samo jest z osobistymi zdjęciami, jeżeli kobieta ma zmarszczki to dlaczego nie powinniśmy ich wygładzać? Na co dzień się maluje po to, aby zakryć swoje niedoskonałości. Takie samo prawo powinno być do zdjęć! Tylko bez przesady, usuwanie 40 kg tłuszczu ze zdjęcia jest przesadą!

  2. Od naturalnych fotek są magazyny fotograficzne, w reklamie nikty by nie chciał oglądać starych pomarszczonych bab…

  3. Osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony drobne poprawki rzeczywistości nie wydają mi się czymś szczególnie złym, jednak wielkość ingerencji w wygląd modeli w niektórych przypadkach powoduje we mnie totalny sprzeciw, to już jakaś wirtualna rzeczywistość. W dodatku wielu ludzi bierze ją za coś, co faktycznie istnieje. Pal licho dorośli, ale jaki to ma wpływ na dzieci. Potem mamy takie przypadki, jak u mojej córki, gdzie w pierwszej klasie podstawówki rodzice zafundowali dziewczynce zabieg korekcyjny. Widocznie rzeczywistość nie była dla nich wystarczająco dobra. U nastolatek to już totalne frustracje, odchudzanie, tony makijażu i brak akceptacji siebie. I wszystko to skutkiem tego, że aby wcisnąć ludziom jeszcze jeden produkt, robi się im totalną sieczkę z mózgu.

  4. Witam ja jestem za retuszowaniem kosmetycznym pieprzyk duże zmarszczki ale wygładzanie delikatne nie takie że skóra jest jak pupa niemowlęcia.
    Często widzę na forach fotki modelek tak przerobione że nie wiadomo czy to jeszcze zdjęcie czy grafika twarze są tak wygładzane że pozbawione są jakiejkolwiek mimiki.
    Sama też retuszuję zdjęcia ale staram się by wyglądało to naturalnie. Bawią mnie fotki kobiet 50 letnich, które nie mają żadnej zmarszczki.

  5. Tak jak w przypadku każdej modyfikacji wprowadzonej na zdjęciu, w mojej opinii liczy się jej cel. Czy retusz ma na celu tylko podkreślenie urody modelki (podobnie jak makijaż), czy też zmianę na tyle istotną, że efekt końcowy będzie wprowadzał w błąd widza. Zdaję sobie sprawę, że uchwycenie dokładnej granicy pomiędzy jednym a drugim może okazać się dość trudne. Istotna jest więc tu wrażliwość osoby wprowadzającej zmiany w zdjęciu. Tak więc sugerowanie, że wybitnie gładka skóra stworzona w programie graficznym jest efektem działania reklamowanego kosmetyku jest nadużyciem. Natomiast w rozsądnych granicach retuszowanie zdjęć do portfolio modelki uważam za jak najbardziej wskazane.

  6. Wbrew pozorom problem nie jest błahy. Uświadomił mi to wczorajszy program w TV. Lecąc po kanałach trafiłem na program. Młoda dziewczyna kupiła w Internecie kosmetyk do złuszczania skóry. W wyniku jego zastosowania zamiast wygładzić skórę na nodze wywołała podrażnienie i powstanie ciemnych plam, a zrobiła to, bo chciała mieć tak gładką skórę jak jej idolki na zdjęciach w magazynie.

  7. Ciekawy i kontrowersyjny temat.Należy zadać sobie pytanie,czy fotografia reklamowa jest sztuką?Jest jeszcze kwestia etyki jak w wielu innych zawodach.Mam na myśli uczciwość i rzetelność.Jednak fotografia jest dziedziną tak kreatywną i twórczą,że zastanawiam się czy to pytanie ma sens.Taki graficzny makijaż to sprawa estetyki.Proszę sobie wyobrazić pamiątkowe zdjęcie portretowe babci zainspirowane techniką HDR,a obok drugi portret babci z makijażem o którym mowa wyżej.Myślę,że można skorygować twarz modelki ale wszystko z umiarem i zależy też czemu taka fotografia ma służyć.Podzielam zdanie “Lirris” oraz Przemka.

  8. co ja uważam? owszem powinno się wygładzać skórę modelek, tu pryszcz, tu znamię, tu coś tam. ale to co się dzieje to już przesada. wygładza się wszystko – ramiona, nogi, brzuch (ba! widziałam raz zdjęcie, gdzie modelka nie miała pępka), wydłuża się szyję, nogi, tułów. bardzo często efekt końcowy nie przypomina modelki, tylko coś nadnaturalnego. i owszem może być to przyczyna depresji. tam modelki nie mają żadnej skazy, są wysokie, szczupłe a ich cera ma jednolity kolor. tego moim zdaniem nie wolno.

  9. nie rozumiem problemu. Temat wraca jak bumerang na różnych forach i o dziwo tylko w fotografii. Nie ma w nim niczego kontrowersyjnego Ani realizatorzy dźwięku, ani dziennikarze nie dyskutują przez dziesiątki lat czy wolno poprawić dzwięk albo napisany tekst. Nawet malarze nie mają takich problemów. Powiem krótko. ZDJĘCIE NIE JEST ODBICIEM RZECZYWISTOSCI i ZAWSZE BYŁO ZMIENIANE. To jest moje zdjęcie i mogę z nim zrobić co chcę. Zdjęcia z modelką to zdjęcia od początku do końca zaaranżowane i nie jest to zdjęcie pani Marioli W. tylko reklama perfum.Widząc panią Mariolę w mundurze strażaka, nikt zdrowy na umyśle nie sądzi, że jeździ do pozarów, to dlaczego na wyglądac jak po tygodniowym pijaństwie, bo akurat miała imieniny szwagra?
    Podobnie sprawa ma się z portretem znajomej, poprawianym i retuszowanym od zarania fotografii.
    Powyższe uwagi w sposób oczywisty nie dotyczą fotografii dokumentalnej. Jeśli robię zdjęcie wydarzenia X czy obiektu Y moja ingerencja nie powinna zmieniać oczywistych faktów. Nie postawię wulkanu na Mazowszu o ile dokumentuję wyglad mazowieckiego krajobrazu, nie usunę polityka z trybuny o ile jest to zdjęcie prasowe, ale śmiało zastosuje np techniki HDR.
    Co do panienki, której złuszczyła się skóra to brak ingerencji w zdjęcie nie jest lekiem na głupotę.

Dodaj komentarz