Po dzisiejszej wysyłce newslettera dostałem na email zdjęcie motyla od Anki Kujawskiej. Zrobiła je wczoraj, więc motyle można jeszcze fotografować. W moim ogrodzie niestety pojawiają się już sporadycznie.
We wpisie Motyle i zdjęcia makro obiecałem opisać jak robiłem te zdjęcia. Sprawa tego typu ujęć tylko z pozoru wykazuje się trudna. Jak zwykle każdy temat można rozważyć z trzech punktów: sprzętu, technologii i obiektu.
W minionym tygodniu zauważyłem w ogrodzie zwiększoną liczbę motyli. Przelatywały z kwiatka na kwiatek i długą rurką spijały pewnie nektar. Nie znam się na zwyczajach motyli. Jak to zwykle bywa w takich momentach pierwsza myśl, to chwycić aparat i zrobić zdjęcia. Kilka wybranych pokazuję poniżej.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że powinienem zaprzyjaźnić się ze statywem (i z paroma innymi akcesoriami). Wspólne wycieczki mogą przynieść niespodziewany efekt. Zdjęcie fal morskich, temat banalny jak nie wiem co, a jednak. Statyw umożliwił zrobienie takiego zdjęcia.
Mała głębia ostrości uplastycznia zdjęcie. Daje możliwość wydobycia fotografowanego obiektu z tła. Tło staje się całkowicie rozmazane i nieostre. Przy zdjęciach z małą głębią ostrości nie musimy się martwić, czy w tle są jakieś przeszkadzające elementy, czy widać tam jakąś cywilizację, która zakłócałaby zdjęcie przyrody.
Strona korzysta z ciasteczek w celu analizy statystycznej ruchu. Możesz to zaakceptować lub wyłączyć obsługę ciasteczek w ustawieniach swojej przeglądarki.