Im więcej robisz zdjęć i analizujesz powstałe efekty, tym bardziej zwracasz uwagę na detale. Czasami taki jeden detal może znacząco zmienić odbiór zdjęcia na lepsze.
Poniżej dwa zdjęcia. W zasadzie różnią się tylko jednym elementem. Czy wiesz już jakim?
Pierwsze zdjęcie zrobione przy przysłonie F22, a drugie F11. Główna różnica, to widoczne na pierwszym zdjęciu promienie światła powstałe w wyniku dyfrakcji na listkach przysłony w obiektywie. Im mniejszy otwór przysłony (większe F) tym silniejsze zjawisko załamywania się światła. Zobacz też wpis Zdjęcia nocne z lampami jak gwiazdy. W tym przypadku większe promienie światła wzbogacają zdjęcie i sprawiają, że jest ono ciekawsze. Przynajmniej ja mam takie odczucia.
Przykład drugi
W przykładzie pierwszym oba zdjęcia były robione ze statywu więc czas naświetlania, nawet długi, nie stanowił problemu. W drugim przypadku zdjęcia (3,4) były już robione z ręki i zmiana przysłony z F5.6 (zdjęcie 3) na F22 (zdjęcie 4) skutkowało zmianą czasu z 1/250 na 1/30, co przy ogniskowej 300mm dało efekt (błąd) lekkiej nieostrości spowodowanej poruszeniem. Tak więc robienie zdjęć przy małych przysłonach, w sytuacji słabszego światła i braku statywu może okazać się niemożliwe. Przy dłuższych czasach problemem zaczyna też być wiatr, który kołysze gałęziami drzew.
Ostatnie wpisy w kategorii - Fotografia
- Jak fotografować paprocie? Światło, linie i spirale w kadrze - 11.05.2026
- Mocne punkty w kadrze: trójpodział, złoty podział i inne - jak to ogarnąć - 8.05.2026
- Dlaczego warto poznać zasady kompozycji, nawet jeśli planujesz je łamać? - 5.05.2026
- Jak ruch powietrza wpływa ostrość zdjęcia - czy może zepsuć kadr? - 9.03.2026
- TOP 10 – najpopularniejsze wpisy opublikowane w 2025 roku - 13.02.2026
- Pierwsze 5 sposobów na kompozycję zdjęcia - 11.02.2026
- Jak fotografować zorzę polarna? Poradnik dla początkujących - 27.01.2026




