Krokusy w porannej rosie i efekt bokeh z obiektywu na M42

Krokusy w porannej rosie/szronie

Ostatnio zacząłem testować różne stare obiektywy manualne pod kątem wykorzystania ich do zdjęć z ciekawym bokeh. Efektem tego są te zdjęcia. Krokusy w porannej rosie, a nawet na początku w lekkim szronie. W nocy przymroziło więc wykorzystałem okazję.

Krokusy w porannej rosie

Krokusy w porannej rosie

Krokusy w porannej rosie

Zdjęcia były robione z wykorzystaniem obiektywu INDUSTARa 61L/Z MC. Jak widać, wcale nie trzeba drogiego obiektywu by pobawić się w robienie kółeczek z odbić światła w kroplach rosy.

Później testowałem JUPITERa 37A. Większość rosy jednak już tedy wyparowała. Pozostały więc do zrobienia tylko zbliżenia. Przy tych zdjęciach poza wspomnianym obiektywem wykorzystałem pierścienie pośrednie. Wszystkie zdjęcia robione z ręki.

Krokus

Krokus

Krokus

O tworzeniu efektu bokeh pisałem we wpisie Bokeh i latarki – jak to wykorzystać. A inne zdjęcia z poranną rosą zobaczysz we wpisie Ozdobny bokeh, czyli prawie jak w bajce.

Ps. Dla mniej wtajemniczonych. Tytułowe M42 to gwint i mocowanie obiektywów “starego typu”. Korzystając z odpowiedniego adaptera możesz taki obiektyw wykorzystać również ze współczesnymi aparatami. Jeśli to ciebie interesowało, to zobacz wpis Dla kogo tani obiektyw manualny.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez frazy:
  • naklejenie na obiektyw m42
  • Warszawa Porannej Rosy loc:PL

8 myśli nt. „Krokusy w porannej rosie i efekt bokeh z obiektywu na M42”

  1. Te poczciwe staruszki jeszcze nie jednego mogą zadziwić. Sam kiedyś ogołociłem mojego starego zenita z obiektywu i nie mogłem się nadziwić co to potrafi. Ostrość, bokeh, plastyka jedyna w swoim rodzaju. Wschodni sąsiedzi kopiowali najlepsze szkła i robili to naprawdę dobrze, jedynym ich mankamentem (tych ze wschodu) były powłoki. To im nie wychodziło. Ale cała reszta jest ok, łącznie oczywiście z ceną 😉 Jasne że lepiej mieć te z zachodu, lecz te dobre potrafią być drogie. W jednych i drugich ciężko o plastik. Wyłącznie metal i szkło, budowa p.panc. 🙂 Gdy przesiądzie się ktoś z “kit-a” na najtańszego heliosa wytarganego z zenita to ręczę że się zdziwi. Oczywiście AF wybić sobie z głowy. Można co najwyżej kupić przelotkę z potwierdzeniem ostrości, ale i tak zabawa jest przednia 🙂

  2. Zdjęcia ciekawe. Stara szkoła,stare obiektywy to można robić z ręki ;). 61L/Z to przecież kiedyś był wspaniałym obiektywem.Głęboko osadzoną przednia soczewka pozwalała robić zdjęcia bez duszków i blików.Mam i podłączam go do aparatów PEN – równie dobre zdjęcia.Ale tani(200-300zł) to on już nie jest – był kiedyś.

  3. @Jacku. Jak za obiektyw w pancernej obudowie uważam, że jest to jedna z tych tańszych propozycji. Za wersję, która ma w zasadzie stan fabryczny zapłaciłem niecałe 200 zł. A za taki najtańszy Canon 50mm w obudowie z tworzywa to już trzeba dać prawie 400. Trochę lepsza konstrukcja kosztuje ponad 1000zł. Oczywiście firmowe są jaśniejsze i mają autofokus, ale do zdjęć makro i zabawy z bokeh to wcale nie jest aż tak potrzebne, a w niektórych sytuacjach nawet przeszkadza. Ps. mam też tańsze manuale, poniżej 100zł. Będę testował, a wyniki pewnie pojawią się w nowym wydaniu ebooka o głębi ostrości 🙂

  4. Długo korzystam z takich obiektywów staroci. Polecam NRDowskie tanie np PENTAKON. Obiektyw 135 można mieć za 80 zł.Redukcje /przelotkę/ z potwierdzeniem ostrości do 100PLn. Dla ciekawych zainteresowanych na początek polecam warszawską Giełdę Foto. w Stodole. Czynna jest dwie niedziele w m-cu. Tam można różne szkła przetestować na swoim aparacie jak też uzyskać rzeczową poradę. No i najważniejsze: żywa historia foto, hobbyści= gośćmi bywają znani fotograficy.

Dodaj komentarz