Jeśli widziałeś film „Charlie Waite o sztuce fotografowania”, to może zwróciłeś uwagę na moment, w którym robiąc zdjęcia drzew poruszał aparatem w pionie.
Efektem tej techniki, są zdjęcia jak poniżej.

Czas 0,6s; f/25; ISO 100

Czas 1/4s; f/16; ISO 100
W lesie, ustawiając najniższą czułość matrycy oraz mały otwór przesłony uzyskujemy czasy naświetlenia rzędu dziesiątych części sekundy. Wtedy, poruszając jednostajnym ruchem pionowym aparat i wyzwalając migawkę w czasie tego ruchu otrzymujemy ciekawy efekt rozmazania obrazu.
W aparatach kompaktowych problemem może być brak możliwości ustawiania tak małych przesłon. Wtedy, do ograniczenia światła można wykorzystać szary filtr neutralny, z którego właśnie korzysta Charlie Waite na wspomnianym filmie.
Ostatnie wpisy w kategorii - Fotografia
- Irix 11 mm - pierwsze spojrzenie przez bardzo szeroki kąt widzenia - 8.06.2026
- Jak robić ostre zdjęcia? Cz. 1 - Ostrość a ekspozycja - 3.06.2026
- Jak fotografować paprocie? Światło, linie i spirale w kadrze - 11.05.2026
- Mocne punkty w kadrze: trójpodział, złoty podział i inne - jak to ogarnąć - 8.05.2026
- Dlaczego warto poznać zasady kompozycji, nawet jeśli planujesz je łamać? - 5.05.2026
- Jak ruch powietrza wpływa ostrość zdjęcia - czy może zepsuć kadr? - 9.03.2026
- TOP 10 – najpopularniejsze wpisy opublikowane w 2025 roku - 13.02.2026

Nie mam za złe nikomu na „malowanie aparatem”.Czyli wykonywanie ruchów w pionie ,obroty , wyjmowanie obiektywów i dokonywanie całej masy chyba jeszcze nie znanych nam czynności. Pod jednym warunkiem.! Aparat ma robić to za co zapłaciliśmy , czyli zdjęcia. Ma spełniać wszystko to co jest w wykazie. Reszta to nasza inwencja bez ingerencji w mechanizmy. Czy tylko dla tego mam bić brawo ,że ktoś przedłużył pnie.? To samo możemy wykonać w programach , jeśli nawet nie teraz to jutro. Zawodowiec nie ma czasu na zabawy ale artysta ,już tak.