Czym robisz zdjęcia? – edycja 2011

Dostałem niedawno email od Jacka:
Witaj „adminie”. Całe dotychczasowe moje życie zastanawiam się, co takiego drzemie w nas ludziach, że niezależnie od tego jak by rozwijała sie technika – sięgamy po „stare i sprawdzone.” Tak jest we wszystkich dziedzinach naszego życia – w naszym hobby też. Wszyscy mają nowe „camera obscura” – popularne cyfrówki. Wszyscy jednak trzymamy w szafach mniej lub bardzej sprawne ap.analogowe i obiektywy.(niektóre unikalne). Zajrzałem do 2009 roku na – jakim aparatem robisz zdjęcia – i okazuje się, że wiele osób robi nowym sprzętem ze starymi ob. TY też. A może byś znów rzucił kamieniem do wody i wywołał nową falę. Od 2009 r minęło już parę latek i powstało dosyć dużo modeli z możliwością podłączenia starych ob. przez pośrednie pierścienie. Typ PEN i podobne – wręcz się oto proszą. Jak może pamiętasz, zwróciłem niedawno uwagę na możliwość odchylania w PENie lampy i w ten sposób możemy uzyskać światło odbite od sufitu. Być może inni znaleźli jakieś nowe zastosowania, o których wcale nie myśleli projektanci aparatów gdy je tworzyli. (A mówiłem, że będę w przyszłości „podpuszczał” !) Pozdrawiam JO.

Dziękuję za email. To ciekawy pomysł. Dlatego na prośbę Jacka ponawiam pytanie „Czym robisz zdjęcia?” Napisz w komentarzu, czym fotografujesz i czy przez ostatnie dwa lata zmieniałeś mocno sprzęt.

Ze swojej strony dodam, że w tym czasie zmieniłem aparat. Teraz to Canon EOS 50D i na razie w zupełności mi on wystarcza. Doszły obiektywy np.: nowy Canon EF-S 15-85 mm f/3.5-5.6 IS USM oraz używane Super-Takumar f/1.4, 50mm i Canon EF 100 mm f/2.8 Macro USM. Doszły lampy błyskowe i trochę różnych dodatków.

Być może zwróciłeś uwagę na zdjęcie otwierające wpis i na fakt świecenia lampy błyskowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nie widać żadnego wyzwalacza lub kabla synchronizacyjnego. Fotografowałem EOSem 50D, którego wbudowana lampa błyskowa też nie posiada systemu do sterowania lampami zewnętrznymi. To u Canona jest dopiero w nowszych modelach aparatów. Błysk lampy był możliwy dzięki specjalnej funkcji, którą ostatnio odkryłem w lampach błyskowych Nissin Di866. W menu lampy można ją tak ustawić, aby wyzwalała się na błysk innej lampy błyskowej. Można wyzwalać ją na pierwszy błysk lub z pominięciem błysków pomiarowych wysyłanych przez lampę błyskową aparatu. To rozwiązanie jest o tyle genialne, że współpracuje również z przedstawionym na zdjęciu aparatem kompaktowym. Rozwiązuje to całkowicie problem płaskich zdjęć robionych przy wbudowanej lampie błyskowej aparatu oraz problem małej mocy światła. Teraz, gdy chcę zrobić zdjęcie pamiątkowe na imieninach nie muszę zabierać lustrzanki. Wystarczy zestaw: mały kompakt i wspomniana zewnętrzna lampa błyskowa. Moc błysku lampy zewnętrznej trzeba ustawić ręcznie, ale naprawdę nie jest to problemem, a różnica w zdjęciach kolosalna. Na aparacie natomiast ustawiam moc błysku lampy wbudowanej na -2EV. Wystarczy by wyzwolić zewnętrzną, a jednocześnie nie wpływała zbytnio na oświetlenie sceny.

Ps. Nissin Di866 ma jak dla mnie tylko jedną wadę. Dość głośno działa silnik zmiany kąta świecenia. W nowszej wersji tej lampy Mark II ponoć jest to poprawione. Więc jeśli zależy Ci na cichej pracy, to raczej odpuść sobie pierwszą jej wersję. Lampa jest produkowana z dedykacją dla systemów Canon, Nikon lub Sony.

A teraz proszę napisz w komentarzu, czym fotografujesz i czy przez ostatnie dwa lata zmieniałeś mocno sprzęt.

54 komentarze do “Czym robisz zdjęcia? – edycja 2011”

  1. Ja jestem dzieckiem technologii cyfrowej. Bardzo chcialabym spróbować analoga, ale jakoś mnie przeraża. Boję się że nie dam rady.
    Aktualnie mam :
    Nikon D80 i trzy obiektywy
    – Nikkor 18-135mm f/3.5-5.6 (kitowy)
    – Nikkor 50 mm f/1.8
    – analogowy Pancolar Carl Zeiss 50mm f/1.8 z pierścieniem przejściowym M42 z potwierdzeniem ostrości.
    Ten ostatni to wynik właśnie tego pociągu do fotografii analogowej, na realizacje ktorego wciąż nie mam odwagi.
    fajna akcja, czekam na pozostale komentarze i zapraszam na swojego bloga (kliknięcie w „podwiatr”). Może mi podpowiecie cos na temat tego jak zabrać sie do analoga.
    Pozdrawiam

  2. Ja ostatnio fotografuję niemłodym już, hybrydowym Fuji S9600. Do tego dwie lampy SB24 i Yongnuo YN-560 plus różne duperele (parasolki, softboxy, blendy itp.) Mam jeszcze w odwodzie analogowego Nikona F801s z trzema obiektywami, którym czasami coś robię – głownie na slajdach.

  3. Na początku fotografowałem Fuji S9600 lecz po awarii przyszedł czas na wymianę sprzętu na Canona. Polowałem na eos 20d lecz wtedy kiedy miałem możliwość kupna nie było żadnego zestawu za rozsądną cenę więc wziąłem eos 450d z kitowym obiektywem 18-55mm i póki co to mi wystarcza. Pewnie na nowym roku jakiś zoom dojdzie do tego i jak pójdzie dobrze to przesiadka na eos 50d lub 60d na wakacjach ale zobaczymy.

  4. Fakt,temat samonośny.Wszyscy mamy jednak ulubiony aparat i podobnie miły nam obiektyw.Niedawno zażartowałem z „pomyleńców „którzy uparcie zwiększają swoje arsenały. Przecież wszyscy wracamy do tego jednego.To jest jak ulubiona strzelba z ręcznie struganą kolbą. Tu chodzi o odpowiedź na klasyczne pytanie – dlaczego TEN i TO. Dla przykładu powiem ,że ja b.lubię Olympusa 10 i ob.Zuiko 1,4. Oczywiście aparat z felerami- ALE!.ON może być manualnym i automatem ,może robić serie i przy takim obiektywie – dobre zdjęcia bez lampy błyskowej.Jest lekki mały i bardzo poręczny. Mam też Canona EOS 5 (prawie profesjonalny)no ale to zupełnie inna bajka,na inny dzień.Jedno mogę powiedzieć jeszcze raz – każdemu ,wyjadaczowi i nowicjuszowi -próbujmy robić zdjęcia b.dobrym obiektywem bez lampy błyskowej.ZOBACZCIE JAKA TO PRZYJEMNOŚĆ i JAKIE WYNIKI. Pozdrawiam.

  5. NIkon D80
    Nikkor 18-135 🙂
    nikkor 50 1.8
    sigma 70-300

    Ostatnio szukałem dobrej lampy do tego zestawu i dosyć sporo osób poleciło mi Nissina di 866 mark II 😀
    szczerze powiedziawszy wcale nie żałuje tego zakupu idealnie współpracuje z aparatem i do tego 60 liczba przewodnia dla ogniskowej 105 🙂 bajka

    do całego zestawu jeszcze kilka dupereli, adaptery makro, grip, lampy studyjne

    jest jeszcze w mojej kolekcji zasłużony Zenit 122 z lampą national

  6. Miło mi „podwiatr”.Tyś profesionalistka „całą gębą”. Alicja jest? świetnym modelem bo zna robiącą zdjęcia a jednak ZERKA na robiącego. Mam 4 tyś zdjęć moich wnuczek – ja udawałem ,że nie robię one udawały że nie patrzą.To jak robienie zdjęć niektórym ciekawskim ptakom ,psom. Podchodzą i patrzą w innym kierunku,żeby w ostatnim momencie złapać zakąskę.No i właśnie TU jest praca bez lampy błyskowej. Wyrośnięte dzieci też są ciekawe.Powodzenia.J. PS.Uważam, że udanych zdjęć własnych dzieci mam nie więcej niż 20 szt.

  7. Aparat jest narzędziem i trzeba go tak traktować. Nie ma uniwersalnego aparatu i uniwersalnego obiektywu. To czym się robi w danym momencie zdjęcia zależy od tego co fotografujemy. To czy ma się taką lustrzankę czy inną, czy jakiś zaawansowany kompakt jest drugorzędne, ważne jest dostosowanie narzędzia do zadania.
    To czy używa się lampy czy korzysta ze światła zastanego też zależy od potrzeb. Niestety nie zawsze światło zastane wystarcza. Trzeba się wspomagać bledną, lampą reporterską czy bardziej zaawansowanymi układami lamp. Czasami nie ma też na to warunków, trzeba założyć lampę na aparat i tak strzelać.
    Piszę więcej o świetle, bo akurat szykuje dłuższy tekst o błyskaniu i tak naprawdę to światło jest najważniejsze, bez z niego nie ma zdjęcia niezależnie od aparatu. Oczywiście mając więcej sprzętu mamy więcej możliwości, ale też z drugiej strony mamy więcej do noszenia i ustawiania.

    P.S. Nissin Di822 II też działa głośno. Dodatkowo lampa lubi się zawiesić, świeci się dioda ładowania i nic się nie dzieje. Trzeba wyjąć szufladę z bateriami i włożyć znów.

  8. Canon: 500D, 5D, 5D MKII, 18-55,18-135, 50/1.4, 85/1.8, 17-40, 24-105, 70-200, 100/2.8L
    Zenit 11, Praktica MTL3, Kiev 19, Altix V

  9. witam.
    ja posiadam canon eos 50D. swietny aparat, ktory wytrzymuje wszystko. kapal sie juz w Baltyku, w blocie, padal na niego deszcz (taki solidny), snieg. dzialal przy -20 i przy +40. do tego mam 24-70 L f2.8. pancerny obiektyw. kapal sie razem z korpusem ;-)jedynie przednie szkla sie porysowaly, co przeszkadza w zdjeciach nocnych, bo jednego dnia nie zalozylem zadnego filterka i akurat pech chcial, ze wiatr przewrocil mi statyw szklem w piasek. zycie… posiadam jeszcze sonnar 200mm f2.8 na m42. dodatkowo bawie sie czasami analogiem. canon ae-1 plus soligor 35-70 f2.5 oraz 135mm 2.8. aktualnie spust migawki mam uszkodzony, wiec canonik lezy w szufladzie. pzdr.

  10. Witam,
    ja od lat korzystam z nikona D40 z małą tylko zmianą obiektywu ostatnio z Nikkora 18-55 (kitowy) na 18-105 i oczywiście ze zmiany tej jestem zadowolony 🙂

  11. Nareszcie przesiadłem się na Pentaxa K-5!
    Podstawowy obiektyw, to Sigma 17-50 2,8.
    I trzy tak samo często używane analogi:
    ZEISS Pancolar 50,
    ZEISS, Flektogon 35,
    JUPITER-37A, 135 mm.
    A żeby było śmieszniej, zazwyczaj przy zdjęciach analogami oklejam obiektyw taśmą klejącę, żeby nic się nie przestawiło. Np. ostrość ustawiona na nieskończoność. Bo focę przede wszystkim z „z góry” w „trzęsących się” warunkach 😉
    WESOŁYCH ŚWIĄT!

  12. Hehe, Jacku, przesada, ale to miłe co mówisz. Jak dzieciaki byly mniejsze to też nie patrzyły w obiektyw. Wtedy wyszlo mi najwięcej zamyślonych, zadumanych, melancholijnych zdjęć w życiu. Teraz zaczyna się juz pozowanie, ale czasem chciałabym wrócić do udawania, że nie robię zdjęć i żeby one poudawały że nie patrzą 🙂

  13. Grzesiek Kobla, masz podobny zestaw do mnie. Ja mam lampę Nikon SB 600 i też jestem z niej zadowolana, ale na tych wszystkich liczbach przewodnich to niestety sie nie znam 🙂

  14. Ja posiadam Nikona D3000. Kupiłam go w zestawie z 18-105 f/3.5-5.6, potem na allegro dokupiłam manualne szkiełko Pallas 135/2.8 oraz od lipca używam Nikkora 50 1.8G – cudowne szkiełko, piękne rozmycie i bokeh, polecam 🙂

  15. Podwiatr 🙂 tak krótko mówiąc im większa liczba przewodnia tym lampa jest mocniejsza 🙂

    podobaja mi sie bardzo Twoje zdjęcia.

  16. Ja jakoś pokochałem Olympusa. Mam E-410 i obiektywy: kitowe 14-42, 40-15 (f3.5 – 5,6) i 70-300 f4-5.6. Do tego filtr połówkowy szary.
    Macie rację, że nie ma uniwersalnych obiektywów. Każdy ma jakies przeznaczenie, ja najczęściej stosuje 70-300 bo i do makro się super nadaje (takiego „makro z większej odległości zeby owada nie spłoszyć) i portrety można nim nawet fajne robić przy 70mm i jakiegoś ptaszora też da sie nim ustrzelić. W planie mam stałke Samyanga 80mm f1,8.
    Pozdrawiam i Wesołych Świąt

  17. U mnie już od ponad 4,5 roku Samsung GX-10. Do tego obiektywy:
    1. Samsung 18-55 f/3.5-5.6,
    2. Pentax 55-300 f/4-5.8,
    3. Helios 44M 58 mm f/2.
    Lampa Yongnuo YN460-II i inne drobiazgi.
    W planach noworocznych oczywiście Pentax K-5.

  18. Grzesiek Kobla, nareszcie ktoś w przystępnych slwach to ujął, dzięki. Ja wszystko robię raczej intuicyjnie, bo nie umiem liczyć i tak dochodze do wszystkiego metodą prób i błędów. Jest to niestety dość czasochłonne, ale inaczej nie dałabym rady.
    Dzięki za miłe slowa pod adresem moich zdjęć, ja jednak ciągle poszukuję. Czaję się na analog, bo to jest efekt jaki chcialabym uzyskać, ale z moimi niewielkimi umiejętnościami matematycznymi byloby to raczej dość kosztowne. Pewnie zmarnowalabym setki rolek filmu 😀

  19. W tej chwili posiadam Sony A-500 + Sigma 18-200.
    Plus podręczne przydatne duperele.

    Posiadam też wysłużonego, ale sprawnego Sony W-7
    Jakoś z małych kompaktow najlepiej mi podpasował.

    Reszty nie chcę mi się wypisywać, ale mam jeszcze cztery różne sztuki, które praktycznie leżą nie używane.

    – LOS NAGRADZA PRZYGOTOWANYCH –

  20. Witam:)

    Ja mam Nikona D3000 i obiektyw 18-105.Moim marzeniem jest obiektyw do makro np Nikon 40 mm f/2,8 G AF-S DX.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowych, pogodnych świąt w miłej rodzinnej atmosferze:)

  21. @Beata Nikkor Micro 40mm to dość krótki obiektyw macro, nadaje się do kwiatków. Niestety na owady jest za krótki, żeby uzyskać skalę odwzorowania 1:1 trzeba zbliżyć się mocno z obiektywem do fotografowanego obiektu, a to może płoszyć robaczki. Znacznie lepszy będzie Tamron 90/2.8 Macro. Krótki obiektyw ma jeszcze tę wadę, że możemy nim zasłaniać sobie światło, a lampa pierścieniowa nie jest zawsze dobrym rozwiązaniem.

  22. Można robić zdjęcia w „namiocie” przy oświetleniu 2 lampami od góra-bok. No ale to już studio, a nie plener.Może coś neutralnego do odbicia światła? Widziałem niedawno coś ciekawego.Zamiast tradycyjnego oświetlenia błyskowego, w saneczkach aparatu zamontowano 2 diody na giętkich przewodach,z informacją ,że to podobno rozwiązuje podobny problem. Niestety robię inne zdjęcia,ale jak znajdę podam linka.

  23. wer dzięki za informację. W zasadzie roślinki to jest to do czego chciałam używać tego obiektywu, ale wezmę pod uwagę proponowanego przez Ciebie Tamrona.Dzięki i pozdrawiam:)

  24. Obecnie C-60D, C-G9, C-D10, C Ixus 860IS.
    W gablocie wszystkie moje skarby które używałem, i wszystkie w pełni na chodzie.
    Druch
    Smena 8
    Fed-2 (rosyjska kopia Leica)
    Zorki 4
    Zenit-E
    Zenit TTL
    Practica LTL
    Kiev 80
    Pentacon Six
    Nigdy się ich nie pozbyłem bo łączy mnie z nimi wiele wspomnień.
    Digi foto jest cool bo nie trzeba godzinami przesiadywać w ciemni. Wiadomo żeby uzyskać negatyw jakościowo zbliżony do kliszy musisz zainwestować w hasselblad-a. Photoshop jednak daję więcej możliwości byś pokazał swoją kreatywność. Analogowa fotografia nie boli jeśli masz podstawy to bardzo pomaga jeśli przesiadasz się na digitala. Jeśli nie chcesz poświęcić minimum czasu na naukę pozostaje ci tylko zielony kwadracik.

  25. slavicflavour pisze:
    środa, 21 gru 2011 o 10:12
    witam.
    ja posiadam canon eos 50D. swietny aparat, ktory wytrzymuje wszystko. kapal sie juz w Baltyku, w blocie, padal na niego deszcz (taki solidny), snieg. dzialal przy -20 i przy +40. do tego mam 24-70 L f2.8. pancerny obiektyw. kapal sie razem z korpusem jedynie przednie szkla sie porysowaly, co przeszkadza w zdjeciach nocnych, bo jednego dnia nie zalozylem zadnego filterka i akurat pech chcial, ze wiatr przewrocil mi statyw szklem w piasek. zycie… posiadam jeszcze sonnar 200mm f2.8 na m42. dodatkowo bawie sie czasami analogiem. canon ae-1 plus soligor 35-70 f2.5 oraz 135mm 2.8. aktualnie spust migawki mam uszkodzony, wiec canonik lezy w szufladzie. pzdr.

    Ja stosuję filtry ochraniające UV heliopana gdyż mam 24-70/2,8 i 70-200/2,8. Również miałem przypadek że jedna oferma wywaliła mi statyw ale na szczęście poszedł tylko filter. Na tym forum mnie wyśmiali że to dodatkowe szkło pogarszające jakość. Teraz dwukrotnie jestem przekonany że warto..

  26. Witam! Pstrykam amatorsko ok.45 lat, więc trochę sprzętu się nazbierało, sprzętu, który, podobnie jak pisze elvis, jest na chodzie i pieczołowicie pielęgnowany. Zacznę od najstarszych:
    – C.P.GOERTZ BERLIN, miechowiec z podwójnym wyciągiem na duże klisze,
    – Leica z obiektywem Leitz Elmar 1:3,5, f/50mm, nr fabr.50184. Mam problem z ustaleniem roku produkcji.
    – ERCONA II, miechowiec z obiektywem Tessar 3,5/105,
    – CMEHA 8M,
    – ZORKA-4K z Industarem-50,
    – EXA 1a z Tessarem 2,8/50 oraz Flektogonem 4/20
    – PENTACON SIX-TL,
    – YASHICA-635 z kompletem obiektywów i filtrami UV oraz Y2.
    Jak nastąpiła era cyfrówek, to zacząłem od:
    – CANON POWER SHOT A530 (podarowałem wnuczce). Bardzo wdzięczny aparacik.
    – PANASONIC LUMIX DMC-FZ50 – podarowałem synowi
    – LEICA V-LUX 20
    – CANON 450D – 2 miesiące temu, też podarowałem synowi, aby sprawić sobie
    – CANONA 5D MARK II z obiektywem 4L, 24-105.
    Mam nadzieję, że na tym skończę kupowanie sprzętu i zacznę się w końcu uczyć sztuki fotografowania. Czytając Ciebie Przemku i innych znawców tematu, stwierdziłem, że jestem głupi jak przysłowiowy but. Nie będę się rozpisywał nad swoją głupotą, aby nie pogłębiać przepaści między mną a pozostałymi komentatorami, ale przyrzekam, że będe pogłębiał swoją wiedzę i korzystał z Twojego doświadczenia.
    Pozdrawiam!

  27. Ja mam Sony Alpha 390, obiektywy Minolta 70-300, Minolta 28-80, Sony 18-55. Dodatkowo już nie używany aparat Minolta Dynax 505si.Lampa błyskowa Tumax DPT383AFZ-SA.

  28. a ja z chęcią bym porobił zdjęcia ale nie stać mnie na aparat wart 2000tys.. i więcej jest to za duży wydatek na raz więc już od 4 ech lat robię zdjęcia telefonem nokia n 73 i nie powstydzę się swoich zdjęć bo napewno co niektóre wychodzą lepiej od niejednych zrobionych aparatem cyfrowym ..pozdr.

  29. jacek! mnie nie pytałeś, ale odpowiem, że ja do analogu mam sakramencki sentyment. Do tego stopnia, że nawet zlecam skanowanie niektórych negatywów, gdyż wiele zdjęć porozdawałem, wiele się „rozpłynęło” a mnie pozostał tylko powiększalnik Krokus i całe, długie koryto zdjęć, które się uchowały. Ile ja w ciemni przesiedziałem, to tylko Pan Bóg wie. Kolorowych zdjęć nie obrabiałem. Już mnie się nie chciało.

  30. lezaczek11, w tym kraju jest do du.y. To fakt.
    Ale nie myślałeś o wzięciu czegoś na raty?
    Nie musi to być sprzęt za kolosalną sumę.

  31. jerzy.Pytając jedną osobę,to jak z nożycami na stole-zawsze się ktoś albo wszyscy odezwą.No tak – tylko Ci którzy mieli upaprane ręce i poplamione blaty w kuchni.Nowa ciemnia,owszem ,ciekawa .Pewnie nawet bogatsza ale to już nie to!. A nie lepiej kupić skaner i samemu się pobawić.Niektóre skanery są dosyć bogato wyposażone.Współpracują nawet bez komp. z drukarką itd.Tylko kawy nie podają rano.:). Pozdrawiam.J

  32. Jacek. Hihihi…z kawą to bym sobie jeszcze poradził, gorzej ze skanerem. Póki co, to tonę w długach związanych z ratalnym zakupem ostatniego aparatu. Jak się z tego wygrzebię, to pomyślę. Nie znam się na skanerach. Opisówki nie oddają często, gęsto prawdy o sprzęcie. Polegam na opiniach tych, którzy już dany sprzęt użytkują. Może znasz kogoś?
    Pozdrawiam. też J 🙂

  33. Jerzy. Jak w szkole -skaner robi wszystko.Ten co mam.Po włożeniu pisma ,zamienia je w dokument który możesz nadpisywać i wykonywać zmiany w tekście.Wysyła faxy. Robi skanowanie i w czerni i kolorze, kopie zdjęć i naszych starych klisz.W dowolnych formatach (oczywiście takich jak blat skanera.)Wykonuje kopie książek i kopie w 3D.To wygląda jak zdjęcie z głębią ostrości.Śliczne skany kolorowych liści do wykonania poczt.okazjonalnych.Czy to wystarczy?Można żyć i bez niego.Aparatem też można wykonać zdjęcie dokumentów i obrobić je w komp.Jesli masz stary powiększalnik ,przykręć aparat do kolumny i będziesz miał bardzo dobre stanowisko do makrofotografii lub zdjęć dokumentów a nawet do zabawy z kolorowymi filtrami.Stara zabawa w nowym wykonaniu.Miłej rozrywki.J PS.Jak to przeczyta nasz admin-przemek to pewnie też coś i Tobie i innym podpowie.Poczekaj.

  34. jacek. W swoim pierszym komentarzu piałem cyt.”zlecam skanowanie niektórych negatywów” i tylko taki skaner miałem na myśli w następnych komentarzach, czyli skaner do negatywów i slajdów. Skanery, o których Ty piszesz, to mam dwa, ale żadnym z nich negatywów nie da się zeskanować. Chyba się nie zrozumieliśmy, ale to jest nieistotne.
    Pozdrawiam!

  35. myślałem ale mam inne zobowiązania i narazie nie chce się pchać w raty wiesz jak to jest mieć kilka rat na raz w sumie to cały kraj żyje w kredycie to co tam może coś wymyślę jak to się mówi NIECH SIE BIDA WŚCIKA

  36. jerzy. Przepraszam,pewnie przez moją wrodzoną skromność nie podałem co ten skaner robi.On robi i to co Tobie jest potrzebne ,też! To jest Plustek
    OpticPro ST48.Poszukaj w sieci pewnie jest informacja o jego pełnym zakresie działania.Pytanie czy się opłaca kupować – ja mam wieloosobową rodzinę i wszyscy coś kombinujemy na komp.nawet ci z demencją. Ponieważ nie mamy tego już w obowiązkach, bawimy się w Uniw.III Wieku – na pełnym luzie.Polecam:))))))i Pozdrawiam,J.

  37. jacek. To ja Ciebie bardzo przepraszam!!! Stwierdzam, iż pewne obszary funkcjonowania mojego umysłu ulegają osłabieniu. Nie wpadło mi do głowy, że mogą być skanery z przystawkami do negatywów. Może i mnie przydałoby się pobawić w Uniwersytet III Wieku, chociaż mam wątpliwości, czy z taką demencją, mam szansę zostać wpisanym na listę studentów. Z drugiej strony… muszę pomyśleć o tym, aby nie dawać satysfakcji moim prawnukom. Napewno się domyślasz o jakiej satysfakcji myślę. Ale to już mój problem. 🙂
    Bardzo dziękuję za informację i wyprowadzenie mnie z błędu.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie. Jerzy

  38. jerzy.My zawsze będziemy górą bo mamy DOŚWIADCZENIE i praktykę.Wnuki to inna epoka.Niestety to 21 wiek ale na maszynie już pisaliśmy w 20 wieku.Komp.to to samo. No i mamy przewagę w „wolnym czasie „,noce są nasze gdy młode pokolenie śpi.Myśmy reperowali telewizory sami, one nawet ich nie reperują – kupują nowe!!Taniej. Itd itd. Kto jednak „pstrykał” to do u….śmierci będzie pstrykać,może ostatni flesz zostawimy dla grabarzy.:))))Zalecam uśmiech i głęboki oddech na spacerze z ulubionym aparatem.I jeszcze jedno słowo – kiedyś jak zdjęcie było nieudane to szło do kosza -obecnie wymyślono LOMOGRAFIĘ i pod hasłem rób zdjęcia WSZYSTKIEMU CO SPOTKASZ NA DRODZE można w dowolny sposób wykonać i powiedzieć ,że jestem TRENDY. Miłego wieczoru przy TV.J

  39. jacek.”…ostatni flesz zostawimy dla grabarzy”, aby se przyświecali, jak bedą nas układać – byle równo.:))))))To mnie się spodobało. Pisząc te słowa, miałeś co innego na myśli, ale ja tak nie myślę. Rozumiesz! Demencja!
    Ale teraz wracam do tematu „czym robisz zdjęcia”. Może zauważyłeś, że ja do lomografii jestem przygotowany, dostatecznie. Cmene 8M mam i to z serii ŁOMO’t. Rozpakowałem, sprawdziłem czy wszystko działa, szczególnie migawka i spełniony zapakowałem ją ponownie. W tym momencie pomyślałem o grabarzach i stwierdziłem, że nie stać mnie na nich.
    Nim siądę do TV, czego mi życzyłeś, poczytam jeszcze „Siłę fleszy”, co mi ją Gwiazdor przyniósł. Mam tyle czasu, że nie mogę jej skończyć. Jak skończę, to dopiero będę TRENDY. Chociaż to mi pozostanie, bo BRENDY to już nie używam od kilku lat. Nawet powonienia nie ćwiczę.
    Pozdrawiam! 🙂
    Jerzy

  40. Tak czytam Wasze wpisy i zastanawia mnie skąd się
    wzięły u Was aparaty ” analogowe ” czytaj klasyczny. W aparatach klasycznych obróbka materiału światłoczułego (film,błona klisza) była
    obróbką chemiczną ( wywoływacz, utrwalacz )
    Dla mnie zawsze aparat z materiałem światłoczułym (film) to aparat klasyczny – Aparat z matrycą światłoczułą to ” cyfrówka ” lub digital.
    Jeżeli macie inne zdanie to mnie poprawcie !!

  41. Andrzej.Nie biorę tego do siebie,ale to jak z podziałem na epoki.Tamto co było -analog, to co nastało -cyfra.Ale!! Być może spotkałeś się z informacją,że Canon opracował wkładkę elektroniczną w postaci wkładki do „starego normalnego „aparatu, gdzie w miejscu rolki była pamięć a w miejscu gdzie przylegała klatka filmu znajdowała się matryca.Oglądałem to cudo – niestety wszystko poszło inną drogą.Po nagraniu zdjęć z elektr.pakietu można było przegrać je do komputera i drukować lub zapamiętać.Jak byś nazwał takie coś? Teraz zamiast wkładek mamy multum aparatów w ciągu roku.Niestety tylko niektóre zasługują na uwagę. Kiedyś miałem (mam)Olympusa OM 1 i pomimo zepsucia się nastawiania czułości filmu robi świetne zdjęcia ,bo ma świetny ob. i bardzo dobrą migawkę.Teraz gdy aparat zepsuje się – lepiej kupić nowy.Itd Itd.Niestety wszyscy co „maczali ręce” są sentymentalni.Coś niecoś bredzi o tym Wikipedia ale tylko „bredzi”.

  42. Andrzej. Powiem (piszę) tak: nie myśmy (mam na myśli siebie i jacka) wymyślili nazwę „analog”. Ja bym to ujął inaczej, a mianowicie, że klasykami wśród analogów były aparaty Leica od samego początku ich produkcji. Można z tego wysnuć wniosek, iż klasyk jest analogią analoga i odwrotnie, bez względu na to, o czym „bredzi” Wikipedia.:) Pozdrawiam!

Co o tym sądzisz? Zostaw komentarz