komputer dla fotografa amatora

Jaki laptop, komputer dla fotografa amatora?

Tak się złożyło, że dwie Katarzyny przysłały mi pytanie o parametry laptopa, komputera dla fotografa amatora.

Kasia pisze: “Witaj Przemku, szykuję się do wymiany komputera i poszukuję informacji nt parametrów wymaganych dla fotografów amatorów (w tym obsługi Lightrooma) […].”

Katarzyna pyta: “Czy mógłby Pan polecić jakiś laptop do obróbki zdjęć? Dla osoby, która nie zajmuje się fotografią na co dzień, w sensie nie ma codziennie sesji i co tydzień wesel, czyli liczba nie jest jakaś ogromna.”

Co więc powinien mieć komputer/laptop dla fotografa amatora?

komputer dla fotografa amatora

Jaki komputer dla fotografa amatora

To jak bardzo zaawansowany komputer potrzebujesz zależy od tego jak duże pliki obrabiasz. Na pewno większe wymagania będzie miał komputer do obróbki wideo. W przypadku fotografii te wymagania nie są aż tak duże. Jednak komputer musi być dość wydajny, aby komfortowo obrabiać pliki RAW, bo zakładam, że zdjęcia do obróbki zapisujesz w tym właśnie formacie.

Wydajność i komfort pracy będzie zależał głównie od szybkości obliczeń i szybkości zapisu/odczytu plików. Istotne są więc mikroprocesor, pamięć RAM i dysk.

Na stronie https://verdykt.pl/komputery/Jaki.komputer.do.Lightrooma,90 znalazłem przykładowe zalecenia. Określiłbym je jako dla bardziej wymagających.

Natomiast dla amatora proponuję:

  • procesor np. Intel Core i5 (lepiej i7),
  • pamięć RAM np. 8GB (lepiej 16 GB),
  • dysk SSD np. 256GB (lepiej 500GB) – na system oraz pliki bazy i miniaturki zdjęć tworzone przez Adobe Lightroom,
  • dysk HD w zależności od ilości przechowywanych zdjęć,
  • karta graficzna jest mniej istotna i może być jakaś średniej klasy. Od jakiegoś czasu Lightroom potrafi wykorzystać moc obliczeniową karty graficznej.

Z dodatkowych elementów, to oczywiście czytnik kart i kilka wejść USB 3 do podłączania dysków zewnętrznych w celu np. archiwizacji plików.

Mój zestaw, na którym obecnie pracuję ma już dobrych kilka lat. Jednak nadal się trzyma: Intel Core i7, 16GB, dysk SSD 240GB + Dysk HD. Jedyne co mi w nim doskwiera, to coraz mniej miejsca na dysku SSD. Teraz ceny są niższe, więc jeśli możesz, to proponuję dać do komputera większy dysk.

Jaki laptop dla fotografa amatora

Wymagania dla laptopa są podobne. Tutaj jednak dochodzi jeszcze jedna rzecz, a mianowicie matryca ekranowa. W zwykłych biurowych laptopach są wstawiane zazwyczaj tańsze matryce TN, które trochę przekłamują kolory i średnio nadają się do obróbki zdjęć. Dlatego trzeba sprawdzić jak matryca będzie funkcjonowała pod względem pokazywania koloru. To wynika z technologii danej matrycy, sposobu jej podświetlania i elektroniki, która tym steruje. Pewnym wskaźnikiem może być informacja, czy matryca jest wstanie i w jakim stopniu wyświetlić paletę barw sRGB.

Istotna jest również równomierność podświetlenia ekranu i kąty w jakich jest dobrze widoczny obraz. Nie chodzi tu o kąty maksymalne, ale o to, by przy niewielkich zmianach patrzenia na ekran nie ulegała zmianie jego jasności.

Poza tym powierzchnia ekranu powinna być raczej matowa. W błyszczącej wszystko się odbija i gorzej jest obrabiać zdjęcia.

Ekrany w laptopach potrafią np. dawać dość chłodny obraz. Dlatego po zakupie warto go jeszcze skalibrować. Będzie lepiej pokazywał kolory.

Obrabiając zdjęcia trzeba jeszcze zwrócić uwagę na jasność ekranu. Przy pracy na baterii zazwyczaj przyciemniany jest ekran, by laptop mógł dłużej pracować. To będzie wpływać na ocenę jasności zdjęcia. Dlatego lepiej jest ręcznie wyregulować moc podświetlenia ekranu. Ekran powinien być tak jasny jak jasne jest otoczenie za nim. Wtedy nie będzie zmian adaptacyjnych naszych oczu i lepsza będzie ocena jasności zdjęcia na ekranie.

Tyle ode mnie. Jeśli drogi czytelniku możesz coś dodać w tym temacie, to napisz to w komentarzu.

5 myśli w temacie “Jaki laptop, komputer dla fotografa amatora?”

  1. Oczywistą jest rzeczą, że główne parametry wydajnościowe, tj. procesor i RAM będą decydowały o komforcie pracy. Akurat mam też, jak Przemek, i7 i 16GB, ale dysk mam HDD, tyle, że 760GB, co sprawia, że na partycji D (w systemie Windows) mam wystarczająco dużo miejsca na bieżącą obróbkę efektów, czasem dziesiątków GB, z ostatnich sesji. Zalecany dysk SSD to zatem min. 500 GB. No i oczywiście, jako magazyn zdjęć najlepiej sprawi się zewnętrzny dysk USB (USB 3) o pojemności zależnej od ilości zdjęć, tak już posiadanych, jak i planowanych. Ale nie zawadzi 3-4 TB. Obecne, duże matryce aparatów dostarczają ogromne ilości materiału i to trzeba gdzieś pomieścić, i nie martwić się, że za rok, dwa zabraknie miejsca. Magazynowanie awaryjne to temat dla Przemka na osobny wpis. 😉
    Ekran dla fotografa jest jednak podstawą. Stare matryce TN faktycznie nie nadają się do obróbki zdjęć. Patrzenie pod kątem innym niż 90 st. od płaszczyzny ekranu wywołuje dramatyczne zmiany w jasności i kolorystyce, a poza tym TN-ki nigdy nie grzeszyły porządna gamą kolorystyczną i dobrym kontrastem. Zalecałbym matrycę IPS i koniecznie matową. Pracuję na takiej od lat i wiem, jaką radość dla oczu fotografa one przynoszą.
    Wielkość ekranu w laptopie ma też swoje znaczenie. A od tego, czy będzie to 13”, 15” czy 17” zależy nie tylko komfort patrzenia (a zatem i pracy), ale i cena sprzętu. I nie wszyscy producenci laptopów mają w ofercie sprzęty właśnie z matrycą IPS. Wielkość ekranu ma swoje ogromne znaczenie nie tylko dla odbioru obrazu (większy kąt patrzenia = przyjemniejsze doznania wzrokowe), ale także przy dostrzeganiu drobnych szczegółów w obrabianym kadrze. Czyli im większy, tym lepszy, ale to ma swoją cenę.
    Proponowałbym rozważenie laptopa z matrycą IPS i wielkością ekranu nie więcej niż 15”, ale z możliwością podłączenia zewnętrznego monitora. Opcją uzupełniającą byłoby wyposażenie się w monitor, np. 24” i oczywiście także z matrycą IPS (matową). Z małym laptopem można potem np. pójść do kogoś i pokazać mu przyzwoicie wyświetlane na ekranie zdjęcia z wakacji, a pracować można w domu na monitorze 24” (może być oczywiście i większy, jak ktoś chce).
    Praca na baterii jest też możliwa, bo w ustawieniach zasilania można ustawić maksymalne zasilanie, a zatem ekran będzie w pełni jasny, ale na krótko. A praca z większą ilością zdjęć, powiedzmy z ich kilku setkami, może wymagać kilku godzin. Zalecałbym pracę na zasilaniu z sieci (poprzez zasilacz). Do przeglądania Internetu większa jasność nie jest potrzebna, ale do zdjęć tak. Wypływa z tego sugestia, że stanowisko pracy fotografa (pokój w mieszkaniu, czy ogród obok domu), powinno być przemyślane. Także w aspekcie jasności otoczenia stanowiska pracy, o czym wspomniał Przemek.
    I na koniec sprawa, która mnie zawsze porusza, gdy mowa o poradach dla fotoamatorów. To kwestia oprogramowania do obróbki fotografii. W zapytaniu w korespondencji od Kasi padło przeznaczenie komputera, tj. użycie Lightrooma. Jeżeli zatem Kasia czyta ten tekst, to: Kasiu! Jeżeli jeszcze nie kupiłaś licencji na Lightrooma, to rozważ, aby zaoszczędzić te pieniądze i dołożyć do nowego komputera, a korzystaj ze wspaniałego programu, jakim jest RawTherapee. Bogaty w narzędzia, stale rozwijany, za darmo i po polsku. I efektów nie musi się wstydzić.

  2. Przeczytałem i obejrzałem link zaproponowany przez Pana Przemysława “verdykt” dysk PCI m2 NVMe jest dużo szybszy od zwykłego ssd sata proszę – sprawdzić na stronie benchmark lub cdrinfo. Pan z poleconego linku raczej nie pracował na takim dysku jak sądzę. Procesor i5 lub i7 i dual chanel pamięć 16GB, USB 3.0 lub czytnik z takim interfejsem aby szybko zrzucić zdjęcia. Matryca notebooka wyposażona w color-sensor do kalibracji kolorów, lub FHD IPS matowa oczywiscie. Tyle wystarczy aby spokojnie obrabiać pliki RAW lub jak autor powyżej monitor zewnętrzny EIZO 24″ i mamy gotowy zestaw

    Pozdrawiam
    Grzegorz

Dodaj komentarz