Portret - zdjęcie czarno-białe

Zdjęcia czarno-białe, czy kolorowe – wybór nie tylko artystyczny

Fotografia czarno-biała ma długą i bogatą historię. Pierwsze zdjęcia nie posiadały koloru. Późniejsze rozwiązania umożliwiły wprowadzenie barwy. Jednak czarno-białe fotografie były tańsze i łatwiejsze do wykonania i przez to bardziej popularne. Zmiana nastąpiła dopiero pod koniec XX wieku. Obecnie w dobie fotografii cyfrowej to kolor wiedzie prym. Dziś można łatwo i szybko fotografować w kolorze, a także modyfikować go według własnych upodobań.

Nie można jednak zaprzeczyć, że kadry czarno-białe są inne w odbiorze. Dlatego część osób uważana je za bardziej artystyczne. Więc jak to jest z tym kolorem na zdjęciach lub jego brakiem? Kiedy fotografie czarno-białe są lepsze, a kiedy barwne?

Na początku dziękuję za wszystkie odpowiedzi pod wpisem z prośbą o ocenę zdjęć oraz komentarze pod postem na Facebooku. Dzięki nim mogłem lepiej przygotować niniejszy artykuł.

Jak wiele osób zauważyło „to zależy”. Odbiór zdjęcia to konfrontacja tego, co jest na zdjęciu z tym, co wyobraża sobie odbiorca. Z jego wrażliwością, przeżyciami, z zapisanymi w jego pamięci obrazami i związanymi z tym skojarzeniami. Dlatego czy kolor na fotografii jest potrzebny, czy przeszkadza, zależy zarówno od zawartości zdjęcia, jak i od jego odbiorcy.

Fotograf ma oczywiście wpływ na zawartość zdjęcia. Dlatego zróbmy mała analizę. Warto więc sprawdzić i ocenić, czy dane zdjęcie będzie lepsze w kolorze, czy w wersji monochromatycznej.

Czarno-białe, czy kolorowe – analiza zawartości zdjęć

Fotografując, możesz spotkać się z różnymi sytuacjami. Są takie, kiedy można dość jednoznacznie określić, że któraś wersja jest ewidentnie lepsza. Jeśli przykładowo na zdjęciu pojawia się jakaś barwa, która odciąga uwagę od tematu zdjęcia, to wówczas wersja czarno-biała będzie lepsza. Są jednak zdjęcia, w których to właśnie barwa gra główną rolę i wtedy pozbawienie takiego zdjęcia koloru będzie go niszczyło, a przynajmniej mocno osłabi jego siłę wyrazu.

Dlatego konwertując zdjęcie do czerni i bieli musisz ocenić, czy występujący pierwotnie na nim kolor ubogaca je, czy wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

Zdjęcie - nogi i cienie - wersja kolorowa
Nogi i cienie – wersja kolorowa. Na tym zdjęciu to, co najbardziej przykuwa uwagę to nogi modelki i kawałek czerwonego szala. I właśnie ten czerwony kolor odciąga uwagę odbiorcy od tego, co się dzieje na ścianie. A tu mamy cienie fotografów. Dlatego w tym wypadku lepsze jest pokazane poniżej zdjęcie w wersji czarno-białej.

Zdjęcie - nogi i cienie - wersja czarno-biała
Nogi i cienie – wersja czarno-biała. Tutaj faktycznie widać, że tematem zdjęcia są nogi i cienie. Czerwony szal, który się rzucał w oczy w wersji kolorowej, tutaj jest tylko mało znaczącym dodatkiem.

Kiedy czarno-białe fotografie są lepsze

Brak koloru jest często wykorzystywany przy zdjęciach portretowych. Nie zawsze, ale często wersja czarno-biała jest jakby „mocniejsza w emocje”.

Portret - zdjęcie w kolorze
Autoportret w kolorze.

Portret - zdjęcie czarno-białe
Autoportret w czerni i bieli. Przy tym zdjęciu w mojej ocenie kolor jest zupełnie niepotrzebny. Nic ciekawego nie wnosi. Dlatego bardziej podoba mi się wersja czarno-biała.

Kiedy kolor jest lepszy

Tak jak wspomniałem, jest grupa fotografii, na których kolor jest nieodłącznym elementem. W takim przypadku pozbawienie go koloru nie wpływa korzystnie. Przykładem tego są zdjęcia pokazujące barwy podświetlonego nieba po zachodzie słońca.

Zdjęcie - wersja kolorowa
Po zachodzie słońca. Wersja barwna. Zdjęcie w tej postaci, z kolorami jest po prostu ładniejsze. Widać ciepłą barwę nieba i podświetlenie chmur na pomarańczowo.

Zdjęcie - wersja czarno-biała
Po zachodzie słońca. Wersja czarno-biała. W tym wydaniu zdjęcie bez kolorów traci. Robi się tak jakby bardziej pospolite.

Kiedy nie ma to większego znaczenia

Są więc zdjęcia, które jest stosunkowo łatwo ocenić i wybrać, która wersja będzie lepsza. Poza nimi są jednak i takie, które będą dobrze wyglądały zarówno w jednej, jak i w drugiej postaci. W marcu 2016 roku poniższe zdjęcia klatki schodowej umieściłem na blogu, Facebooku i Instagramie. Okazało się, że na Instagramie bardziej podobała się wersja czarno-biała, natomiast na blogu i Facebooku wersja kolorowa. Tak więc są zdjęcia, które mogą się podobać niezależnie, czy będą pokazane w kolorze, czy w odcieniach szarości. Wtedy jednym odbiorcom bardziej będzie odpowiadała jedna wersja, a innym druga.

Klatka schodowa w kolorze.
Klatka schodowa w kolorze.

Klatka schodowa - zdjęcie czarno-białe.
Klatka schodowa w wersji czarno-białej.

Czarno-białe, kolorowe zdjęcia a wrażenia u odbiorcy

Kolor może zmienić odbiór fotografii. Kadry barwne zazwyczaj odbieramy jako bardziej dynamiczne i radosne. Czarno-białe natomiast mogą być postrzegane jako bardziej statyczne, subtelne i skupiające uwagę odbiorcy na kontrastach. Wtedy bardziej widoczne są różnice w jasności poszczególnych obszarów kadru. Często lepiej niż kolor będą się nadawały do pokazania klimatu, nastroju, spokoju. Zacytuję tu komentarz Janka, który tak opisał kolejne dwa zdjęcia: „… I w obu widzę subtelne piękno. I jestem w kłopocie, który bardziej do mnie przemawia. Oba jednakowo i oba bardzo mocno. Ale niosą odmienne przesłania. Ten kolorowy obraz zatytułowałbym: „Radość”. Ten czarno-biały: „Zaduma”.”

Zdjęcie - wersja kolorowa
Kwiaty brzoskwini — wersja kolorowa: „Radość”.

Zdjęcie - wersja czarno-biała
Kwiaty brzoskwini — wersja czarno-biała: „Zaduma”.

Z technicznego punktu widzenia

Warto jeszcze dodać, że z technicznego punktu widzenia pewne elementy na zdjęciach czarno-białych wyglądają trochę lepiej lub trochę mniej przeszkadzają. Należy do nich szum cyfrowy. Kolorowy szum jest bardziej widoczny i mniej przyjemny dla oka. W wersji czarno-białej, szum cyfrowy mniej przeszkadza. Podobnie obszary prześwietlone na zdjęciach monochromatycznych są trochę mniej rażące niż na kolorowych. Dlatego w pewnych sytuacjach możesz „uratować zdjęcie”, jeśli przekonwertujesz je do skali szarości, sepii lub innej postaci monochromatycznej.

Konwersja do czerni i bieli przydaje się również wtedy, kiedy robisz zdjęcia w sztucznym świetle zastanym, przy lampach o słabym wskaźniku oddawania barw i dodatkowo o różnej barwie światła (jedne są cieplejsze, a inne zimniejsze). Nie da się wtedy zrobić zdjęcia wiernie pokazującego kolory. Wyjdą one trochę nienaturalnie. Dobrym wyjściem z tej sytuacji jest zrobienie go w wersji czarno-białej.

Ustawienia aparatu

Jeśli nie masz problemów ze wzrokiem, to widzisz wszystko w kolorze. Takie barwne obrazy trudno jest jednak wyobrazić sobie w postaci czarno-białych zdjęć. Dlatego z pomocą przyjdzie Ci aparat.

W większości aparatach cyfrowych jest dostępna funkcja, dzięki której zmienisz sposób wyświetlania swoich zdjęć na ekranie podglądu. Dzięki temu od razu zobaczysz zdjęcie w odcieniach szarości zamiast kolorowego. Poza tym zrobiona fotografia zostanie zapisana na karcie pamięci również w postaci czarno-białej. Oczywiście dotyczy to zapisu w formacie JPG. Format RAW nadal będzie zawierał informację o zarejestrowanych kolorach. W różnych aparatach ta funkcja może być dostępna pod różnymi nazwami. Mogą to być: styl obrazu (Canon), przetwarzanie obrazu (Nikon), tryb obrazu (Olympus). Znajdziesz tam kilka opcji do wyboru. Przykładowo: standardowy, portret, krajobraz/pejzaż, neutralny, monochromatyczny. Ten ostatni da Ci właśnie możliwość robienia takich zdjęć bezpośrednio w aparacie.

Oczywiście jest też dodatkowa możliwość. Przetworzenie zdjęć do czerni i bieli w programie graficznym. Tam dzięki odpowiednim suwakom możesz dokonać dokładniejszej zmiany swoich kolorowych zdjęć na wersję monochromatyczną. Do najczęstszych zmian na zdjęciu można zaliczyć: podniesienie kontrastu, pogłębienie czerni, rozjaśnienie lub przyciemnienie określonych partii obrazu. Przykładowo w zdjęciach krajobrazowych możesz przyciemnić „niebieskie” niebo i zrobić je ciemniejsze. Za czasów analogowych służył do tego filtr czerwony lub pomarańczowy nakręcany na obiektyw. Obecnie takie i podobne zmiany na zdjęciu łatwiej jest zrobić odpowiednim suwakiem w programie graficznym. Tam wystarczy przesunąć kursorem i niebo od razu robi się ciemniejsze. Masz też większą kontrolę nad stopniem tych zmian. Nie trzeba więc stosować barwnych filtrów na obiektyw w fotografii cyfrowej, jak to miało miejsce przy fotografowaniu na błonie czarno-białej. Ale to tylko taka mała dygresja.

Fotografie czarno-białe — przykłady

Poniżej prezentuję kilka przykładowych zdjęć. Ponieważ kolor jest obecnie powszechny. Przykłady są w skali szarości. Być może zachęci Cię to spróbowania swoich sił w tego rodzaju fotografii. O ile jeszcze tego nie robiłeś/robiłaś.

Bydgoszcz - nocne zdjęcia czarno-białe

Bydgoszcz - nocne zdjęcia czarno-białe

Bydgoszcz - nocne zdjęcia czarno-białe

Koncert zespołu LEMON - czas migawki 1/200 sekundy

Częściowe zaćmienie Słońca

Wesja w czarno białego zdjęcia z bańką mydlaną

Asperitas - chmury jak wzburzone i falujące morze

Odbicie w wodzie - Ratusz w Poznaniu

Kontrast jasności

Podsumowując, należy pamiętać, że dobre zdjęcie to takie, które wywiera wrażenie u odbiorcy. Możesz to osiągnąć, korzystając zarówno z fotografii barwnej, jak i czarno białej. Są fotografowie, którzy fotografują głównie w kolorze. Są tacy, którzy celowo zdecydowali się na opcję czarno-białą. Są też tacy, którzy dobierają to w zależności od danego kadru. Swoje zdjęcia robię w różnych wariantach. Warto więc eksperymentować z obiema technikami, aż dojdziesz do takiego rozwiązania, które będzie dla Ciebie satysfakcjonujące.

Jeśli chcesz jeszcze bardziej poeksperymentować, to zobacz, jak zrobić kolorowy element na zdjęciu monochromatycznym.

Aktualizacja: 21.07.2023 r.

4 komentarze do “Zdjęcia czarno-białe, czy kolorowe – wybór nie tylko artystyczny”

  1. W fotografii krajobrazowej, którą uprawiam uważam, zdjęcia w kolorze są zdecydowanie ciekawsze. Ale jak zawsze są wyjątki. gdy fotografuję burze. Ciemne zaciągnięte chmury nad okolicą, czy obiektem fotografowanym, to fotografie czarno białe oddają ton grozy. Są bardziej czytelne i ciekawsze do odbioru. Fotografując architekturę starych budowli, ruin, fotografia czarno biała oddaje nastrój i miniony czas. Zatem nie można jednoznacznie określić, że kolor w fotografii to tak, czerń i biel nie.
    Pozdrawiam Jan

    1. @Jan
      Temat porównań fotografii kolorowej z czarno-białą Przemek wstawił na blog w ostatnim czasie niejako z mojej inspiracji, dlatego czuję się w obowiązku, aby dorzucić swoje słowo. Zastrzec bym zatem chciał, że nie chodziło o to, aby definitywnie osądzać, jak na konkursie, że kolor jest lepszy, albo gorszy od obrazów cz/b. To trochę chyba nie ma sensu. Wskazywałem raczej kwestię efektu edukacyjnego i analizy porównawczej własnych obrazów. Ot, taka rozmowa z samym sobą w celu pobudzenia kreatywności. No i efektem ubocznym stało się, że rzeczywiście czasem bardziej przypada do gustu kolor, a czasem forma cz/b.
      A punktem wyjścia do tych rozważań była dawna fotografia cz/b. Jak to się bowiem działo, że starzy mistrzowie obiektywu, poruszając się jedynie w obszarze fotografii czarno-białej, stworzyli arcydzieła, bez względu na to, co fotografowali? I tak myślę, że tamtym mistrzowskim obrazom kolor nawet by dziś chyba zaszkodził, bo znikłby z nich element zadumy nad przemijaniem. Zresztą sam zauważyłeś problem czasu wpisanego w obrazy. Pozdrawiam.

  2. Dzięki Przemku za wpis. Fotografia cz/b nie jest tak popularna, jak kolorowa, bo chyba jest trudniejsza. Przy niej trzeba trochę podumać. Współczesny kolor jest szybki, on dumać nie lubi. Ale nic dziwnego, bo kolor jest częścią naszego naturalnego postrzegania. A że każdy ma inną wrażliwość, dlatego jednym podoba się w obrazach kolor, a innym skala szarości.
    I pewien uzupełniający komentarz do kwestii szumów. Zauważyć warto, że na dawnych zdjęciach z negatywów nie było szumów, a ziarno, którego wielkość zależała wprost proporcjonalnie od grubości warstwy światłoczułej, co przekładało się na czułość filmu. Natomiast w cyfrowym kolorze nie mamy ziarna, a szumy, czyli małe „oszustwo” technologii cyfrowej wzmacniającej sztucznie czułość matrycy. I to małe „oszustwo” daje w efekcie spodziewane, choć niechciane fałszywe kolorowe piksele, niebędące niczym innym, jak wypełniaczem kadru. A że są ciałem obcym, to i wyglądają źle, dopóki…. nie zostaną zamienione w skalę szarości. Przecież ziarno dawnych negatywów, niemal identyczne, jak współczesne cz/b szumy cyfrowe, było przez fotografików bardzo cenione, bo nadawało pewien niepowtarzalny, a pożądany nastrój.
    Brzmi to wszystko nieco, jak chichot historii, bo oto cofamy wskazówki zegara technologii fotograficznych, aby zauważyć, że w szumie cyfrowych obrazów cz/b tkwić może ich dodatkowe piękno.

    Pozdrawiam!

Co o tym sądzisz? Zostaw komentarz